Czytając to rozryczałam się jak małe dziecko, ale Bóg chciał by w tym czasie do domu wszedł Louis. Gdy tylko zobaczył że płaczę podszedł do mnie i przytulił lecz ja do odepchnęłam z wiadomych powodów. Z czego on zrobił ogromne oczy i spojrzał na mnie pytająco
-Kotku co się dzieje?- zapytał wystraszony
-Ty Kurwa pytasz się co się dzieje?! Idź lepiej się spytaj tej Eleanor co się z nią dzieje bo chyba się za tobą stęskniła!-wykrzyczałam mu to zapłakana prosto w twarz, a ten usiadł na kanapie, schował twarz w dłonie i powiedział
-Vera pozwól mi to wytłumaczyć -powiedział załamany
-O nie! Ty już mi wszystko wytłumaczyłeś! Jesteś jednym wielkim draniem nie wartym świeczki!-wykrzyczałam cała zapłakana- nie chcę cię już nigdy widzieć na oczy zrozumiałeś?! -powiedziałam, poszłam do pokoju, wyciągnęłam walizki oczywiście swoje i zaczęłam się pakować. Po skończonym pakowaniu przebrałam się i zeszłam na dół a tam Lou siedział w tej samej pozycji, a spojrzałam na niego sucho i ruszyłam do drzwi. Wyszłam na ulicę gdy zobaczyłam że nikt nie jedzie wyszłam na nią a tam pędzący prosto na mnie samochód, w tej chwili zamarłam nie mogłam się ruszyć, potem poczułam tylko ból i film mi się urwał.
OCZAMI JUSTINA (TAK TEGO JUSTINA BIEBERA)
Przez moją głupotę złamałem nogę. Tak na koncercie chciałem zeskoczyć ze sceny i stało się no ale trudno, teraz muszę gnić w tym pieprzonym szpitalu prawie 3 miesiące fajnie co nie ? Ale dobrze mniejsza leżałem na moim "wygodnym" szpitalnym łóżku gdy nagle usłyszałem że drzwi wejściowe od szpitala otwierają się z wielki hukiem i równie mocno się zamykają, a że miałem szybę w drzwiach dyskretnie w nie zerknąłem a tam do szpitala wwozili dziewczynę, bardzo ładną dziewczynę. Zerkałem tak na nią gdy do mojej sali z impetem wpadł Chris
-Hej stary -podszedł do mnie i strzeliliśmy nasze tradycyjne przywitanie
-No witam -lekko się uśmiechnąłem gdyż głowę zaprzątała mi ta tajemnicza dziewczyna którą tu wwozili i co się jej stało
-Ej, słyszałeś że dziś jakaś laska wpadła pod auto tego jak mu tam Toma, a i wiesz kim ona jest Tam Tara Dam to chyba była dziewczyna naszej gwiazdki Louisa Tomlinsona -powiedział a na jego twarzy pojawił się smile
-no proszę, proszę ale niespodzianka -zaśmiałem się szyderczo
-no a wiesz że przed chwilą wwozili ją tu do szpitala -zdawał mi resztę relacji. A ja właśnie wtedy pomyślałem że ta dziewczyna to właśnie Vera podobała mi się kiedyś ale gdy zaczęła chodzić z Tomlinson'em i widziałem jacy są ze sobą szczęśliwi nie chciałem być oskarżany jako "niszczyciel związków" więc straciłem nadzieję ale gdy dowiedziałem się że on ją zdradził znów ją zyskałem.
OCZAMI VERY
Obudziłam się w całym białym pokoju cały czas czułam że ktoś się na mnie gapi więc postanowiłam się obrócić ale gdy to zrobiłam oczy wyszły mi z orbit koło mnie leżał sam Justin Bieber i jego kolega Chris wiem to gdyż jeszcze rok temu byłam jego ogromną fanką, nikt nie mógł ze mną wytrzymać bo ciągle mówiłam że się z nim ożenię itp. Moja mina w tym momencie musiała być komiczna gdyż Kryśka (Chris) i Beebs (czyt.Bejbs) wybuchnęli śmiechem
-yyyy... Hej jestem Veronica -lekko się uśmiechnęłam
-Wiem- krzyknął Beebs-ja jestem Justin a ten cielak to Chris w tym momencie Chris walnął Jusa w tył głowy a do mnie podszedł i pocałował mnie w rękę, na co ja się uśmiechnęłam
-Chris -wysyczał widać zły Jus
-takk...- powiedział
-mógłbyś mi iść po kawę?-zapytał
-gryh... muszę ?-odpowiedział pytaniem na pytanie
-tak Kryśka musisz -powiedział łagodnie
-urh... no dobra-i poszedł
Ja w tym czasie poprosiłam Beebs'a czy mógł by mi dać komórkę bo muszę zadzwonić do siostry. Potem zaczęliśmy rozmawiać aż Jus wypalił że ja mu się jeszcze podobam z czego ja spłonęłam rumieńcem a Jus "zamienił się" w buraka. Potem przyszedł Chris i zaczęliśmy rozmawiać z nim. O chłopakach dowiedziałam się strasznie dużo. Wymieniliśmy się numerami telefonu Chrisa podpisałam
-Chris #ŻELKI
,a Jus'a
-Beebs ♥
Następnego dnia miała przyjechać Ad z Niall'em. Na wieczór gdy z orientowałam się że Beebs śpi na TT wsadziłam zdj Justina z które zrobiłam mu po południu do tego dodałam opis
"fajnie cię było poznać Jus :* Dobranoc #ŻELKI"
-mnie też było miło cię poznać-powiedział Jus
-skąd wiesz że dodałam takiego tweeta?-zapytałam
-yyy... no nie wiem może dlatego że mam komórkę? -odpowiedział pytaniem na pytanie
-a no tak-szepnęłam
-dobranoc Kocham cię -powiedział dwa ostatnie słowa trochę ciszej
-co?-zdziwiłam się
-powiedziałem tylko dobranoc
-aha, dobranoc Jus -wysłałam mu buziaka w powietrzu
Następnego dnia o 6 rano wzięli mnie na badania powiedzieli że za niecały miesiąc będę mogła wyjść ze szpitala. Niezbyt ucieszona weszłam do sali ale od razu się uśmiechnęłam gdyż zauważyłam że na moim łóżku siedzi Ad i Niall. Od razu rzuciłam się im na szyję-Vera tak mi przykro w związku z Loui...-nie dokończyła bo jej przerwałam
-ok nie wracajmy do tego stało się mógł trochę pomyśleć, a nic by się nie stało-przykleiłam sobie sztuczny uśmiech
-Ok skończmy temat. A tak wgl. skąd ty znasz JUSTINA BIEBERA?!-krzyknęła szeptem
-byłem na koncercie złamałem nogę, przyjechałem tu, po dwóch godzinach przywieźli tu Viv obudziła się następnego dnia gdy był u mnie Christian i się zaprzyjaźniliśmy -mówił z zamkniętymi oczami ale gdy skończył swój monolog otworzył je strzelił smil'a i podniósł się do pozycji siedzącej. Najlepsze było to że był bez koszulki a gdy się podniósł kołdra mu spadła i odkryła jego umięśniony tors, Adzie oczy wyszły z orbit bo nie wiedziała że JB też jest w tym szpitalu.
-Ju... Just... Justin Biener!!-wydarła się jak nie powiem co. Ten się tylko uśmiechnął -ej Viv pamiętasz jak latałaś po całym domu i szkole wołając "Kiedyś ożenię się z Justinem Bieberem"?-zapytała
-Takkk... pamiętam to ale zauważ że Justin Bieber leży tu-powiedziałam przez zęby i pokazałam płynnym ruchem ręki na Jus'a który kładł się ze śmiechu
-Oj no choć tu moja żonko-powiedział Jus gdy się trochę uspokoił (czt. minimalnie się uspokoił)
-ej to nie jest śmieszne wtedy byłam mała i jeszcze nie miałam mózgu -powiedziałam i przytupnęłam
-To znaczy że jestem brzydki?- mina mu zrzedła
-nie Jus nie jesteś brzydki, jesteś naprawdę przystojny -pocieszyłam go ale jednocześnie dałam mu do zrozumienia że mi się podoba...
CDN...
Christian Beadles 17 lat -miły zabawny chłopak. Stanie się najlepszym przyjacielem Very. Forever Żelki *_*
Justin Bieber 19 lat-miły wrażliwy zabawny chłopak. Zakochał się w Viv. Może ona odwzajemni jego uczucia. Więcej chyba nie muszę pisać.


.jpeg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz