odświeżyłam się ubrałam się i uczesałam nie malowałam się gdyż wiedziałam że gdy chłopcy będą wylatywać na pewno się popłaczę jak to ja. Wyszłam z pokoju, a Louis leżał na łóżku i spał. Wpadłam więc na pomysł jak go obudzić, wyskoczyłam więc na łóżko i zaczęłam po nim skakać aż ktoś złapał mnie za kostkę pociągnął za nią na co w rezultacie upadłam prosto na Louisa który był sprawcą mojego upadku. Zaczęłam się śmiać jak opętana i usłyszałam tylko
-auć!-krzyknął
-trzeba było się obudzić wcześniej kotku-wpiłam się w jego usta
-o no dobra, dobra -odpowiedział
Po chwili wstał i poszedł do ubikacji. O 4:25 zeszłam na dół a tam stali już chłopacy i dziewczyny (Ad, Kate, Sus) o dziwo ze schodów po chwili jak strzała wyleciała Cara i o dziwo wleciała w ramiona Harry' ego my ze zdziwienia szeroko otworzyliśmy oczy i buzie
-a tu co się dzieje ? -zapytałam
Nikt nie odpowiedział widziałam tylko jak po policzku Harry' ego spływa jedna pojedyncza łza. A nam ze zdziwienia oczy otworzyły się jeszcze bardziej. Nie chcieliśmy nic mówić więc wyszliśmy na dwór mówiąc tylko że poczekamy przy aucie. Po niecałych 10 minutach wyszły nasze gołąbeczki więc postanowiliśmy jechać na lotnisko. Po 20 minutach byliśmy na miejscu, i w końcu nadszedł moment pożegnania. Ja poprzytulałam wszystkich oczywiście jak to ja pobeczałam się, ale gdy nadszedł czas na pożegnanie z moim chłopakiem łzy strumieniem pociekły z moich oczu
-Lo... Louis będę tęskniła -powiedziałam patrząc mu w jego także szklane oczy
-Ja też będę za tobą tęsknił księżniczko-odpowiedział
-Kocham Cię i nie zapomnij o tym -szepnęłam mu do ucha
-Ja Cię też -odpowiedziałam
-Louis Paul przyjechał -zawołał tak nagle Liam
-Ok, już idę -odkrzyknął
-na ciebie już czas -powiedziałam smutna
-ej, rozchmurz się 6 miesięcy minie raz dwa -lekko się uśmiechnął ale oczy cały czas miał szklane
I tak Louis pożegnał się ze mną długim, namiętnym pocałunkiem, odszedł zobaczę go może za 6 miesięcy chyba że znajdzie sobie inną ładniejszą.
3 MIESIĄCE POTEM
Dziś jest ostatni dzień szkoły a po wakacjach idę już na studia. Maturę zdałam na 5 więc jest dobrze. Wybrałam studia taneczne gdyż przez ostatnie 3 miesiące podszkoliła się z tańca i dość dobrze mi to idzie. Rano wstałam o 6:30 gdyż na 8:25 mam do szkoły a trzeba się przygotować. "Weszłam" więc do mojej szafy wybrałam Zestaw umalowałam się lekko tylko tusz do rzęs jakiś jasny cień i różowy błyszczyk klasycznie . Z takich nowości to Sus postanowiła że dopiero po urodzeniu dziecka pójdzie na studia Zayn się z tym nie zgadza gdyż powiedział że nie potrzebuje wykształcenia bo on dobrze zarabia, ale Sus ma swoje zdanie i jak to ona mówi "ble, ble, ble nie słucham cię Zayn" a zayn na to "Kocham Cię" i ona "Ja ciebie też kocie" i to tylko przez Skype' a. Takk... jeszcze 3 miesiące i zobacze moich 5 debili nawet nie wiecie jak się cieszę tylko jest jedno "ale"ostatnio w gazecie pokazało się zdjęcie nijakiej Eleanor Calder jak idzie i tak nie "przyjacielsko" się przytulają to było takie bardziej przytulanie jak para która nie widziała się z 10 lat więc jestem zaniepokojona ale Louis mówił że po prostu nie widział się z nią od tego incydentu w klubie. Zapomniałam dodać że Sus ma termin we wrześniu 24 więc chłopaki zdążą przyjechać mam nadzieję. Jeszcze coś o pozostałych parach. Więc Ad i Niall dobrze sobie radzą można pomyśleć że ta rozłąka dobrze im zrobiła, nie wiem takie jakby zdrowa rozłąka coś w tym stylu. Więc o Harrym i Carolinie nic nie mówię gdyż ta para chyba najgorzej przeżyła rozstanie. Carolina przez pierwszy miesiąc prawie popadła w anoreksję a Harry jak się dowiedziałam od chłopaków po pierwszym koncercie nic nie robił tylko płakał, a przez sen ciągle powtarzał Carolina wróć do mnie... potrzebuję cię ... . I różne takie ale taka mądra osoba jak ja uświadomiłam tę dwójkę niedorozwojów że istnieje takie coś jak Internet czyli TT czy na przykład Skype . Kate i Liam można śmiało powiedzieć że byli załamani nic innego nie powiem na ten temat. Więc to wszystko zapisałam w moim pamiętniku i postanowiłam iść do szkoły. Więc w mojej kochanej szkole nie było nic ciekawego prócz tego że wyglądała jak hogwart to wszystko było z nią w porządku. Uroczystość była bardzo miła i skończyła się po 11:25 więc SPOKO. Znudzona weszłam do domu myśląc że nie będzie tam nic ciekawego a tam ... Tourbus 1D przed naszym domem więc jak strzała wleciałam do niego a tam na futrynie do salonu wielki napis "WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI UKOŃCZENIA SZKOŁY ZE ŚREDNIĄ 5.0" na sam widok końcówki roześmiałam się jeszcze bardziej. Nagle ktoś zasłonił mi oczy wiedziałam że to Louis tylko chciałam się z nim trochę podroczyć
-Jejms to ty kotku już wróciłeś do domu?-uśmiechnęłam się lekko by nie wybuchnąć śmiechem
-yyyy...-usłyszałam zmieszanie w głosie Louisa
-Louis głupoto ty moja wiem że to ty -odwróciłam się i wpiłam w jego usta jak pijawka
-oj jak ja się za tobą stęskniłem kochanie!-powiedział niewinnie
-no wiem, a ja za tobą -znów go pocałowałam a ten cwaniak to wykorzystał złapał mnie w pasie, przewiesił przez ramię, poszedł ze mną do góry położył na moje łóżko no iii... Bara, bara, bara bere bere bere... heh ...
CDN...
środa, 20 marca 2013
wtorek, 19 marca 2013
Nowa postać !
Uwaga! Uwaga!
Na moim blogu pojawiała się nowa postać. To znaczy nie nowa ale powinniście ją już znać.
Na moim blogu pojawiała się nowa postać. To znaczy nie nowa ale powinniście ją już znać.
Tatiana Kowalska 17 lat - pogodna dziewczyna o zniewalającej urodzie. Jest miła ale też umie pokazać pazurek. Poznała Sus w Polsce .
W opowiadaniach będzie pojawiać się od czasu do czasu ...
poniedziałek, 18 marca 2013
♥ 17 ♥
-to super mogę przyjechać do was tak za dni ?-zapytała a w jej głosie można było wyczuć płomyczek nadziei
-no oczywiście!-wykrzyknęłam
-to super !-odpowiedziała z wielkim entuzjazmem
KONIEC ROZMOWY
Nadal nie mogłam uwierzyć w to co się tak na prawdę stanie już jutro, ale Louis to piosenkarz i ma swoje obowiązki . Poszłam z Louisem na górę położyliśmy się na łóżku rozmawialiśmy, śmieliśmy a czasem nawet goniliśmy się po całym pokoju. Takkk... ja od początku wiedziałam że to nie będzie normalny związek, ale cóż poradzić. Leżeliśmy tak gdy nagle Louis wypalił
-zbieramy się idziemy całą grupą do restauracji.-krzyknął zadowolony
-i czemu mnie to nie dziwi szaleńcu -zapytałam
-bo jesteś moją dziewczyną ślicznotko -przyciągną mnie do siebie jedną ręką
-kocham cię słońce -szepnęłam
-ja ciebie też księżniczko -wpił się w moje usta
-ok idę się ubrać -wysłałam mu całusa w powietrzu
-ok
Poszłam do w-c ubrałam zestaw czesałam i umalowała się. Gdy wyszłam z łazienki Lou nie było w pokoju więc zeszłam na dół wszyscy byli uszykowani tylko nie było z nami Ady
-ktoś wie gdzie Ad jest -zapytałam
-od dnia gdy przyjechaliśmy z Polski do Londynu nie odzywała się do mnie ani słowem-odpowiedział zaniepokojony Niall
-Pedagog Veronica wkracza do akcji!-krzyknął Loui
-Lou pół tonu ciszej -uspokoiłam go i jednocześnie pocałowałam
Poszłam na górę i zapukałam do pokoju Ady
-Ad Kochanie co się stało powiedz-nic-przecież wiesz mnie możesz wszystko powiedzieć -powiedziałam i miałam już łzy w oczach gdyż ja i Ad mamy tak że gdy jedna cierpi druga też
-przepraszam ale nie mogę -wychrypiała
-to chociaż wpuść mnie do środka -powiedziałam
-ok -powiedziała ledwo słyszalnie
Po chwili słyszałam jak przekręca się klucz w zamku więc wstałam
-więc co chciałaś -powiedziała sucho
-powiedz mi wszystko od początku do końca
-na prawdę chcesz wiedzieć ?
-tak na prawdę
-uch... no dobra. Zaczęło się to gdy poszłam do 6 klasy podstawowej do tej klasy chodził też Filip wiesz chłopak Susanny. W tamtej klasie zaczęliśmy się do siebie zbliżać mieliśmy wspólne zainteresowania no i ogólnie i pod koniec 1 klasy gimnazjum powiedział że wyjeżdża do Polski z rodzicami. Pamiętasz jak panikowałam i powiedziałam ci że to stres w szkole-przytaknęłam -to właśnie ten okres czasu był dla mnie koszmarny tylko stres stres i stres. No więc tego samego dnia gdy chodziłam po parku pomyślałam że pomogę mi się spakować. Doszłam do jego pokoju otwieram drzwi ta tam w jego łóżku leży ta menda ale niegdyś moja "najlepsza przyjaciółka" i się kurwa kochają. To był obraz którego nigdy nie zapomnę nigdy. Po tym wszystkim ona zaczęła po prostu śmiać mi się w twarz a on próbował się wytłumaczyć. Potem zerwałam z nim kontakty a wtedy w Polsce to wszystko wróciło wspomnienia i to wszystko kurwa jaka ja byłam głupia te jego słowa i obietnice typu "kocham cię nad życie wszystko bym za ciebie oddał" albo "nigdy cię nie zostawię mój najdroższy skarbie" . Tak moja pierwsza miłość -powiedziała, a ja nic nie mówiąc tylko ją przytuliłam mówiąc że wszystko się ułoży że przecież ma Niall' a mnie Kate Sus i przypominając że przecież oni jutro też wyjeżdżają i będziemy tylko my a za 5 dni przyjeżdża Nina którą Ad też polubiła i dobrze się dogadują więc nie ma problemu. Do godziny 21:30 siedziałam i usypiałam Ad która była tak wykończona że aż jej się spać nie chciało. Na końcu zrezygnowaliśmy z kolacji i postanowiliśmy pogadać. O 22:55 poszłam na górę, położyłam się i patrzałam w sufit który tak nagle zrobił się strasznie interesujący. Rozmyślałam co będzie gdy chłopaki wyjadą co my bez nich zrobimy, w domu będzie tak cicho, tak spokojnie. Na samą myśl o tym że jutro "odwozimy" ich na lotnisko i nie zobaczymy ich przez 6 miesięcy łzy zaczęły ściekać po mich policzkach. Nagle do pokoju ktoś wszedł
-Kochanie śpisz ?-zapytał z taką delikatnością... czułością
-Nie -powiedziałam pociągając nosem
-ej, czemu płaczesz?-zapytał lekko się uśmiechając
-bo ja nie chcę rozstawać się z tobą na AŻ 6 miesięcy -rozpłakałam się jeszcze bardziej, a Loui zaczął mnie namiętnie całować i resztę powinniście wiedzieć (TO).
Obudziłam się o 3 nad ranem gdyż obiecałam że zawiozę chłopaków na lotnisko. Wstałam i wraz z dziewczynami (Kate, Ad i Sus) dziwne w tym samym czasie bez budzika. Chłopaki jeszcze spali Louis słodko przytulony do poduszki postanowiłam w bardzo przyjemny sposób go obudzić (kto pomyślał o TYM jest zboczóchem) zaczęłam całować go namiętnie po ustach zdziwiłam się gdy się do niego przybliżyłam a on złamał mnie w pasie i wtulił się we mnie jednocześnie całując (taa to było fajne XD). Ja na jego gest tylko się uśmiechnęłam powiedziałam żeby lepiej się szykował a sama wzięłam zestaw poszła do w- c ...
CDN...
-no oczywiście!-wykrzyknęłam
-to super !-odpowiedziała z wielkim entuzjazmem
KONIEC ROZMOWY
Nadal nie mogłam uwierzyć w to co się tak na prawdę stanie już jutro, ale Louis to piosenkarz i ma swoje obowiązki . Poszłam z Louisem na górę położyliśmy się na łóżku rozmawialiśmy, śmieliśmy a czasem nawet goniliśmy się po całym pokoju. Takkk... ja od początku wiedziałam że to nie będzie normalny związek, ale cóż poradzić. Leżeliśmy tak gdy nagle Louis wypalił
-zbieramy się idziemy całą grupą do restauracji.-krzyknął zadowolony
-i czemu mnie to nie dziwi szaleńcu -zapytałam
-bo jesteś moją dziewczyną ślicznotko -przyciągną mnie do siebie jedną ręką
-kocham cię słońce -szepnęłam
-ja ciebie też księżniczko -wpił się w moje usta
-ok idę się ubrać -wysłałam mu całusa w powietrzu
-ok
Poszłam do w-c ubrałam zestaw czesałam i umalowała się. Gdy wyszłam z łazienki Lou nie było w pokoju więc zeszłam na dół wszyscy byli uszykowani tylko nie było z nami Ady
-ktoś wie gdzie Ad jest -zapytałam
-od dnia gdy przyjechaliśmy z Polski do Londynu nie odzywała się do mnie ani słowem-odpowiedział zaniepokojony Niall
-Pedagog Veronica wkracza do akcji!-krzyknął Loui
-Lou pół tonu ciszej -uspokoiłam go i jednocześnie pocałowałam
Poszłam na górę i zapukałam do pokoju Ady
-Ad Kochanie co się stało powiedz-nic-przecież wiesz mnie możesz wszystko powiedzieć -powiedziałam i miałam już łzy w oczach gdyż ja i Ad mamy tak że gdy jedna cierpi druga też
-przepraszam ale nie mogę -wychrypiała
-to chociaż wpuść mnie do środka -powiedziałam
-ok -powiedziała ledwo słyszalnie
Po chwili słyszałam jak przekręca się klucz w zamku więc wstałam
-więc co chciałaś -powiedziała sucho
-powiedz mi wszystko od początku do końca
-na prawdę chcesz wiedzieć ?
-tak na prawdę
-uch... no dobra. Zaczęło się to gdy poszłam do 6 klasy podstawowej do tej klasy chodził też Filip wiesz chłopak Susanny. W tamtej klasie zaczęliśmy się do siebie zbliżać mieliśmy wspólne zainteresowania no i ogólnie i pod koniec 1 klasy gimnazjum powiedział że wyjeżdża do Polski z rodzicami. Pamiętasz jak panikowałam i powiedziałam ci że to stres w szkole-przytaknęłam -to właśnie ten okres czasu był dla mnie koszmarny tylko stres stres i stres. No więc tego samego dnia gdy chodziłam po parku pomyślałam że pomogę mi się spakować. Doszłam do jego pokoju otwieram drzwi ta tam w jego łóżku leży ta menda ale niegdyś moja "najlepsza przyjaciółka" i się kurwa kochają. To był obraz którego nigdy nie zapomnę nigdy. Po tym wszystkim ona zaczęła po prostu śmiać mi się w twarz a on próbował się wytłumaczyć. Potem zerwałam z nim kontakty a wtedy w Polsce to wszystko wróciło wspomnienia i to wszystko kurwa jaka ja byłam głupia te jego słowa i obietnice typu "kocham cię nad życie wszystko bym za ciebie oddał" albo "nigdy cię nie zostawię mój najdroższy skarbie" . Tak moja pierwsza miłość -powiedziała, a ja nic nie mówiąc tylko ją przytuliłam mówiąc że wszystko się ułoży że przecież ma Niall' a mnie Kate Sus i przypominając że przecież oni jutro też wyjeżdżają i będziemy tylko my a za 5 dni przyjeżdża Nina którą Ad też polubiła i dobrze się dogadują więc nie ma problemu. Do godziny 21:30 siedziałam i usypiałam Ad która była tak wykończona że aż jej się spać nie chciało. Na końcu zrezygnowaliśmy z kolacji i postanowiliśmy pogadać. O 22:55 poszłam na górę, położyłam się i patrzałam w sufit który tak nagle zrobił się strasznie interesujący. Rozmyślałam co będzie gdy chłopaki wyjadą co my bez nich zrobimy, w domu będzie tak cicho, tak spokojnie. Na samą myśl o tym że jutro "odwozimy" ich na lotnisko i nie zobaczymy ich przez 6 miesięcy łzy zaczęły ściekać po mich policzkach. Nagle do pokoju ktoś wszedł
-Kochanie śpisz ?-zapytał z taką delikatnością... czułością
-Nie -powiedziałam pociągając nosem
-ej, czemu płaczesz?-zapytał lekko się uśmiechając
-bo ja nie chcę rozstawać się z tobą na AŻ 6 miesięcy -rozpłakałam się jeszcze bardziej, a Loui zaczął mnie namiętnie całować i resztę powinniście wiedzieć (TO).
Obudziłam się o 3 nad ranem gdyż obiecałam że zawiozę chłopaków na lotnisko. Wstałam i wraz z dziewczynami (Kate, Ad i Sus) dziwne w tym samym czasie bez budzika. Chłopaki jeszcze spali Louis słodko przytulony do poduszki postanowiłam w bardzo przyjemny sposób go obudzić (kto pomyślał o TYM jest zboczóchem) zaczęłam całować go namiętnie po ustach zdziwiłam się gdy się do niego przybliżyłam a on złamał mnie w pasie i wtulił się we mnie jednocześnie całując (taa to było fajne XD). Ja na jego gest tylko się uśmiechnęłam powiedziałam żeby lepiej się szykował a sama wzięłam zestaw poszła do w- c ...
CDN...
piątek, 15 marca 2013
Następna ważna sprawa!
A i jeszcze jedno!
Zbliża się rozdział 20 i chciałam zrobić coś specjalnego co to ma być dajcie jakieś pomysły !
♥ViVi♥
Zbliża się rozdział 20 i chciałam zrobić coś specjalnego co to ma być dajcie jakieś pomysły !
♥ViVi♥
Ważne !!!!!!!!!
Uwaga! uwaga! Jest nowy postać
Nina Wliams 18 lat - miła zabawna piękna i trochę nieśmiała dziewczyna. Przyjaciółka Very z podstawówki, mając 12 lat jej tata popełnił samobójstwo a mama niedawno wyszła ponownie za mąż. Nie ma chłopaka ale może to się zmieni...
Hejj:*
Więc mam nadzieję że się spodoba :*- ♥ViVi♥
Nina Wliams 18 lat - miła zabawna piękna i trochę nieśmiała dziewczyna. Przyjaciółka Very z podstawówki, mając 12 lat jej tata popełnił samobójstwo a mama niedawno wyszła ponownie za mąż. Nie ma chłopaka ale może to się zmieni...
Hejj:*
Więc mam nadzieję że się spodoba :*- ♥ViVi♥
♥ 16 ♥
Uśmiechnęłam się sama do siebie, chciałam wstać lecz ktoś złapał mnie w pasie i przyciągnął do tyłu. Wiedziałam że to Lou gdyż raczej nikogo innego nie było
-Louis to łaskocze -zaczęłam się śmiać
-trudno ale ja chcę buziaka -powiedział robiąc słodki dzióbek z ust
-oj no dobrze -odpowiedziałam ale zapomniałam że śpię z skąpym stroju
-Louis czemu ja śpię w staniku ?-zapytałam zaskoczona
-no bo jak zasnęłaś w ubraniach to ja wygrzebałem coś z twoich rzeczy i cię przebrałem-odpowiedział zadowolony z siebie
-mój kochaniutki Louisek -poczochrałam mu włosy
-oj no wiem, wiem -pomachał zalotnie rzęsami
Ja jako odpowiedź tylko przewróciłam oczami i podeszłam do szafy wybrałam zestaw i wyszłam z pokoju by zrobić śniadanie gdy jednak tam zeszłam zobaczyłam coś nie do uwierzenia całą kuchnia aż tonęła w różach. Otworzyłam szeroko oczy nie mogąc uwierzyć w to co widzę. Nagle ktoś ktoś przytulił mnie od tyłu i położył głowę na moim ramieniu.
Każda ta róża to jedna godzina którą spędziliśmy razem no a każdy bukiet to każda noc którą spędziliśmy razem -szepnął mi do ucha. Ja natomiast się odwróciłam i wpiłam w jego usta. Nagle usłyszeliśmy że ze schodów ktoś schodzi odwróciliśmy się i zobaczyliśmy Harrego stojącego jak słup soli z otwartą buzią
-co... co tu się stało?-zapytał zdziwiony
-ja po prostu kocham Vivi -wyszczerzył się Lou
Pogadaliśmy jeszcze trochę gdy nagle zadzwonił mój telefon
ROZMOWA TELEFONICZNA
-halo kto mówi -zapytałam
-hej Vivi to ja Nina pamiętasz mnie?-zapytała
-jasne Ninka co się stało że do mnie dzwonisz?-spytałam ciekawa
-wiesz to jest skomplikowane moja mama ponownie wyszła za mąż i ten jej mąż Mark jest podejrzany tak dziwnie na mnie patrzy jak przechodzę i zależy naprawdę zależy mi czy bym mogła do was przyjechać na tydzień ?-zapytała z nadzieją
-oczywiście ! mój chłopak z 4 swoich kumpli wyjeżdża w trasę no i mamy parę pokoi wolnych...
CDN...
-Louis to łaskocze -zaczęłam się śmiać
-trudno ale ja chcę buziaka -powiedział robiąc słodki dzióbek z ust
-oj no dobrze -odpowiedziałam ale zapomniałam że śpię z skąpym stroju
-Louis czemu ja śpię w staniku ?-zapytałam zaskoczona
-no bo jak zasnęłaś w ubraniach to ja wygrzebałem coś z twoich rzeczy i cię przebrałem-odpowiedział zadowolony z siebie
-mój kochaniutki Louisek -poczochrałam mu włosy
-oj no wiem, wiem -pomachał zalotnie rzęsami
Ja jako odpowiedź tylko przewróciłam oczami i podeszłam do szafy wybrałam zestaw i wyszłam z pokoju by zrobić śniadanie gdy jednak tam zeszłam zobaczyłam coś nie do uwierzenia całą kuchnia aż tonęła w różach. Otworzyłam szeroko oczy nie mogąc uwierzyć w to co widzę. Nagle ktoś ktoś przytulił mnie od tyłu i położył głowę na moim ramieniu.
Każda ta róża to jedna godzina którą spędziliśmy razem no a każdy bukiet to każda noc którą spędziliśmy razem -szepnął mi do ucha. Ja natomiast się odwróciłam i wpiłam w jego usta. Nagle usłyszeliśmy że ze schodów ktoś schodzi odwróciliśmy się i zobaczyliśmy Harrego stojącego jak słup soli z otwartą buzią
-co... co tu się stało?-zapytał zdziwiony
-ja po prostu kocham Vivi -wyszczerzył się Lou
Pogadaliśmy jeszcze trochę gdy nagle zadzwonił mój telefon
ROZMOWA TELEFONICZNA
-halo kto mówi -zapytałam
-hej Vivi to ja Nina pamiętasz mnie?-zapytała
-jasne Ninka co się stało że do mnie dzwonisz?-spytałam ciekawa
-wiesz to jest skomplikowane moja mama ponownie wyszła za mąż i ten jej mąż Mark jest podejrzany tak dziwnie na mnie patrzy jak przechodzę i zależy naprawdę zależy mi czy bym mogła do was przyjechać na tydzień ?-zapytała z nadzieją
-oczywiście ! mój chłopak z 4 swoich kumpli wyjeżdża w trasę no i mamy parę pokoi wolnych...
CDN...
czwartek, 14 marca 2013
♥ 15 ♥
OCZAMI VERKI
Nadal nie mogłam uwierzyć że chłopcy wyjeżdżają na aż 6 miesięcy. Siedziałam tak z Lou na kanapie gdy nagle zaczął mnie całować ja oczywiście odwzajemniłam pocałunki ale Louiskowi było mało i zaczął podciągać mi bluzkę do góry
-Louis nie-powiedziałam spokojnie
-łeee... ale czemu -spytał zrezygnowany
-nie mam ochoty -powiedziałam cicho
-ale...-nie dokończył gdyż zobaczył że łza spływa mi po policzku- Vivi co się dzieje -zapytał z troską przytulając mnie
-no ba ja się boje że coś się stanie i nasz związek się rozpadnie -wtuliła się w jego tors
-kotku nic się nie stanie kocham cię i zawszę będę cię kochał I Love You -szepnął mi do ucha takim uwodzicielskim tonem
-obiecujesz?-zapytałam niepewnie
-no jasne kocham cię
-ja ciebie też
Cały dzień minął nam bardzo miło głównie na całowaniu i słodzeniu sobie. O północy wszyscy poszliśmy spać . Rano obudziło mnie trzaskanie drzwiami frontowymi, zobaczyłam więc która jest godzina była 12:30 więc pewnie Liaś i Kate gdzieś wychodzili. Leżałam tak na łóżku wpatrując się w śpiącego Louisa. Postanowiłam więc zrobić mu zdjęcie, pstryknęłam mu fotkę dodałam na tt z opisem
"Mój śpiący skarb. Kocham Cię Kocie ♥ @LouisTomlinson "
Z uśmiechem odłożyłam komórkę, ale ona akurat za wibrowała podniosłam telefon i zamarłam na tt do zdjęcia śpiącego Louisa komentarz dodał... Ed Sheeran siedziałam i wrzeszczałam w duchu ale postanowiłam przeczytać komentarz jego treść brzmiała tak:
"Szczęścia. Nasze zakochańce "
...
CDN...
Nadal nie mogłam uwierzyć że chłopcy wyjeżdżają na aż 6 miesięcy. Siedziałam tak z Lou na kanapie gdy nagle zaczął mnie całować ja oczywiście odwzajemniłam pocałunki ale Louiskowi było mało i zaczął podciągać mi bluzkę do góry
-Louis nie-powiedziałam spokojnie
-łeee... ale czemu -spytał zrezygnowany
-nie mam ochoty -powiedziałam cicho
-ale...-nie dokończył gdyż zobaczył że łza spływa mi po policzku- Vivi co się dzieje -zapytał z troską przytulając mnie
-no ba ja się boje że coś się stanie i nasz związek się rozpadnie -wtuliła się w jego tors
-kotku nic się nie stanie kocham cię i zawszę będę cię kochał I Love You -szepnął mi do ucha takim uwodzicielskim tonem
-obiecujesz?-zapytałam niepewnie
-no jasne kocham cię
-ja ciebie też
Cały dzień minął nam bardzo miło głównie na całowaniu i słodzeniu sobie. O północy wszyscy poszliśmy spać . Rano obudziło mnie trzaskanie drzwiami frontowymi, zobaczyłam więc która jest godzina była 12:30 więc pewnie Liaś i Kate gdzieś wychodzili. Leżałam tak na łóżku wpatrując się w śpiącego Louisa. Postanowiłam więc zrobić mu zdjęcie, pstryknęłam mu fotkę dodałam na tt z opisem
"Mój śpiący skarb. Kocham Cię Kocie ♥ @LouisTomlinson "
Z uśmiechem odłożyłam komórkę, ale ona akurat za wibrowała podniosłam telefon i zamarłam na tt do zdjęcia śpiącego Louisa komentarz dodał... Ed Sheeran siedziałam i wrzeszczałam w duchu ale postanowiłam przeczytać komentarz jego treść brzmiała tak:
"Szczęścia. Nasze zakochańce "
...
CDN...
niedziela, 10 marca 2013
♥ 14 ♥
"to nie możliwe powtarzałam". Chłopak którego kochałam ponad życie wyjeżdża za dwa dni i to na 6 miesięcy w trasę.
-Louis ale my... my się nie rozstaniemy?-zapytałam szlochając
-Kochanie skąd ten pomysł, ja nie zostawię Cię nigdy przenigdy moja śmieszko - pocałował mnie namiętnie
-Kocham cię -powiedziałam
-Ja ciebie też kotku-znów mnie pocałował
Czekaliśmy na wszystkich 15 minut. Wyszli chłopacy byli ubrani w te śmieszne jednoczęściowe dresy, a następnie wyszły dziewczyny (Ada, Kate, Cara, Kaja, Susanna, Tatiana, Sus) Filip ubrał się tak. Tak wyszykowani włożyliśmy walizki do minibusa sami wsiedliśmy i odjechaliśmy.
2 I PÓŁ GODZINY PÓŹNIEJ LONDYN
Wysiedliśmy z prywatnego samolotu chłopaków i oczywiście na powitanie wyskoczyli paparazzi i kamerzyści. my przy pomocy ochroniarzy przemknęliśmy przez tłum i ruszyliśmy do wyjścia.
30 MIN PÓŹNIEJ DOM
-Jest w końcu w domu -wrzasnął Niall przy wyjściu
-tak w końcu -odpowiedzieliśmy
Rozpakowaliśmy się i wszyscy usiedliśmy przed TV
-yyyy... Sus możemy porozmawiać -zapytał Zayn nerwowo drapiąc się w tył głowy
-nie mamy o czym -odpowiedziała oschle Sus
-owszem mamy -zayn nie wytrzymał i podniósł ton
-dobrze ale tylko 10 minut
OCZAMI SUS
Poszliśmy na górę ja usiałam na łóżku a Malik na fotelu
-No bo Sus ja wtedy w aptece byłem wkurzony na maksa no bo ja ... ja cię kocham i nie mogłem dopuścić do siebie myśli że ty robiłaś TO z kim innym i po prostu nie wytrzymałem. Kocham ciebie i kocham nasze dziecko -powiedział łamiącym się już głosem
-nie! Zayn nie ma nas i naszego dziecka jesteśmy ja i moje dziecko, a ty nie wliczasz się do naszej rodziny nigdy więcej -rozpłakałam się
-Dobra! To teraz spójrz mi w oczy i powiedz że mnie nie kochasz -powiedział
-Ja ... ja nie mogę. Kocham Cię każdego dnia jeszcze mocniej. Ale nie mogę...-Malik nie pomógł mi dokończyć
-niby dla czego -zapytał i zaczął małymi kroczkami zbliżać się do mnie aż w końcu nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku aż zrobiliśmy TO
OCZAMI ADRIANNY TYDZIEŃ POTEM
Tydzień temu dowiedzieliśmy się że Sus i Zayn są znów razem. Nas wszystkich ta wiadomość ucieszyła, ale ja mam dylemat i nie wiem na czym stoję. Z jednej strony z Niall' em chodzimy za rękę i całujemy się ale z drugiej on nigdy nie spytał mnie tak prosto z mostu czy będę jego dziewczyną.
Siedziałam tak z Niall' em i oglądaliśmy TV gdy postanowiłam prosto z mostu spytać się mu czy jesteśmy ze sobą
- Niall mam pytanie czy my jesteśmy ze sobą by tyl...-nie dokończyłam gdyż Niall wpił się w moje usta, wziął mnie na ręce ii... dalej wiecie co się stało XD ...
CDN...
-Louis ale my... my się nie rozstaniemy?-zapytałam szlochając
-Kochanie skąd ten pomysł, ja nie zostawię Cię nigdy przenigdy moja śmieszko - pocałował mnie namiętnie
-Kocham cię -powiedziałam
-Ja ciebie też kotku-znów mnie pocałował
Czekaliśmy na wszystkich 15 minut. Wyszli chłopacy byli ubrani w te śmieszne jednoczęściowe dresy, a następnie wyszły dziewczyny (Ada, Kate, Cara, Kaja, Susanna, Tatiana, Sus) Filip ubrał się tak. Tak wyszykowani włożyliśmy walizki do minibusa sami wsiedliśmy i odjechaliśmy.
2 I PÓŁ GODZINY PÓŹNIEJ LONDYN
Wysiedliśmy z prywatnego samolotu chłopaków i oczywiście na powitanie wyskoczyli paparazzi i kamerzyści. my przy pomocy ochroniarzy przemknęliśmy przez tłum i ruszyliśmy do wyjścia.
30 MIN PÓŹNIEJ DOM
-Jest w końcu w domu -wrzasnął Niall przy wyjściu
-tak w końcu -odpowiedzieliśmy
Rozpakowaliśmy się i wszyscy usiedliśmy przed TV
-yyyy... Sus możemy porozmawiać -zapytał Zayn nerwowo drapiąc się w tył głowy
-nie mamy o czym -odpowiedziała oschle Sus
-owszem mamy -zayn nie wytrzymał i podniósł ton
-dobrze ale tylko 10 minut
OCZAMI SUS
Poszliśmy na górę ja usiałam na łóżku a Malik na fotelu
-No bo Sus ja wtedy w aptece byłem wkurzony na maksa no bo ja ... ja cię kocham i nie mogłem dopuścić do siebie myśli że ty robiłaś TO z kim innym i po prostu nie wytrzymałem. Kocham ciebie i kocham nasze dziecko -powiedział łamiącym się już głosem
-nie! Zayn nie ma nas i naszego dziecka jesteśmy ja i moje dziecko, a ty nie wliczasz się do naszej rodziny nigdy więcej -rozpłakałam się
-Dobra! To teraz spójrz mi w oczy i powiedz że mnie nie kochasz -powiedział
-Ja ... ja nie mogę. Kocham Cię każdego dnia jeszcze mocniej. Ale nie mogę...-Malik nie pomógł mi dokończyć
-niby dla czego -zapytał i zaczął małymi kroczkami zbliżać się do mnie aż w końcu nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku aż zrobiliśmy TO
OCZAMI ADRIANNY TYDZIEŃ POTEM
Tydzień temu dowiedzieliśmy się że Sus i Zayn są znów razem. Nas wszystkich ta wiadomość ucieszyła, ale ja mam dylemat i nie wiem na czym stoję. Z jednej strony z Niall' em chodzimy za rękę i całujemy się ale z drugiej on nigdy nie spytał mnie tak prosto z mostu czy będę jego dziewczyną.
Siedziałam tak z Niall' em i oglądaliśmy TV gdy postanowiłam prosto z mostu spytać się mu czy jesteśmy ze sobą
- Niall mam pytanie czy my jesteśmy ze sobą by tyl...-nie dokończyłam gdyż Niall wpił się w moje usta, wziął mnie na ręce ii... dalej wiecie co się stało XD ...
CDN...
♥ 13 ♥
Kaja wyszła a ja poszłam wziąć prysznic (ubrałam się , uczesałam i umalowałam) gotowa zeszłam na dół gdzie czekały na mnie dziewczyny ( Adrianna, Kate, Cara, Kaja ) wyglądały wręcz pięknie.
-To co idziemy ?-zapytałam
-jasne !-powiedzieli wszyscy chórem
Wychodziłam gdy ktoś złapał mnie za rękę i... Zaczął całować. Był to oczywiście Lou
-Louis nie mogę oddychać -wydukałam lekko odpychając od siebie Louisa
-oj tam, oj tam -odpowiedział i znów wpił się w moje usta ale tym razem tylko je musnął
-skąd ja to znam?-zamyśliłam się
-Sus zawsze tak mówiła, to właśnie ona mnie tego nauczyła
Impreza skończyła się dość szybko a potem wszyscy poszliśmy do domu...
3 MIESIĄCE POTEM
Sus odnalazł prywatny agent wynajęty przeze mnie dziewczyny i chłopaków, była ona w Polsce a dokładniej w Luboniu u swojej przyrodniej siostry Evy. Podobno gdy tam była poznała 3 przyjaciół :
Susannę, Filipa i Tatianę,a gdy my dowiedzieliśmy się gdzie jest od razu tam polecieliśmy
oni akurat u niej byli. W tym wszystkim najdziwniejsze było to że Adrianna gdy zobaczyła filipa od razu wybiegła z domu a zaraz za nią wybiegł Niall. Trójka nowo poznanych znajomych byli pozytywnie nastawieni na chłopaków, no może jedynie Susanna prawie zemdlała na ich widok ale to tylko taki mały szczegół. Wracając do Sus gdy ją zobaczyłam aż oczy wyszły mi na wierzch miała już widoczny brzuszek i bardzo dobrą figurę jak na kobietę w ciąży
-A Zayn z wami nie przyjechał?-zapytała lekko speszona
-Zayn nasz śpioch zasnął w limuzynie i chłopcy (czyt. Ochroniarze) musieli go przenosić do Hotelu
-ha ha cały Zayn-lekko się zaśmiała
Cały dzień spędziliśmy na wygłupianiu się i dobrej zabawie pod wieczór ustaliłam że Sus razem z Tatianą, Susanną i Filipem wylatują z nami do Londynu. Byłam zadowolona z tego pomysłu, gdyż wiedziałam że Sus będzie miała jakąś małą "część" Polski u siebie w Londynie .
NASTĘPNY DZIEŃ JESZCZE POLSKA
Rano obudziło mnie delikatne pocałunki składane na moich ustach.Oczywiście był to Louis. Gdy skończył ja tylko się uśmiechnęłam położyłam na plecach i zaczęłam myśleć. Dziś mamy wyjechać do Londynu. Wszystko poszło po mojej myśli i trójka nowo poznanych przyjaciół jedzie z nami do Londynu. Z przemyśleń wyrwał mnie głos Louisa
-Kochanie o czym tak myślisz?-zapytał ciekawski
-o dzisiejszym wyjeździe i ogólnie o wszystkim -lekko się uśmiechnęłam i pocałowałam jego usta
-Kocham Cię -powiedział i także mnie uśmiechnął
-Wiesz to dobrze bo ja wręcz za tobą szaleję i za tym twoim boskim tyłkiem - powiedziałam wchodząc do w-c
-no wiesz ja cały jestem boski -zarechotał się
-ja to wiem ty mój bogu -wybuchnęłam niepohamowanym śmiechem
Poszłam do łazienki, ale jeszcze krzyknęłam do Louisa
-Kocie a my dziś o 11 jedziemy na lotnisko ?-zapytałam pytającym tonem
-tak, a co?-zapytał
-nie tak się pytam bo nie wiem co ubrać -uśmiechnęłam się sama do siebie
-ubierz się swobodzie możesz nawet w dresy bo lot będzie długi -odpowiedział
-ok
Umyta w samym ręczniku wyszłam z ubikacji Loui tylko śmiesznie poruszył brwiami a zaśmiał się a ja przewróciłam oczami wzięłam zestaw i wyszłam z łazienki Louisa już nie było więc uznałam że już pewnie jest na dole więc i ja zeszłam. Na dole przywitałam się z Evą. Rozglądałam się po całym parterze ale nigdzie go nie było postanowiłam że sprawdzę na dworze. Wyszłam a tam Louis kłócący się z kimś zawzięcie
-Co ... na ile?... 6 miesięcy... nie możesz mi tego zrobić... dobra... no, no ale pamiętaj ostatni raz porzuciłem to co najważniejsze dal ciebie ... nara-powiedział zrezygnowany, smutny i no nie wiem... przygnębiony
-kotku co się stało - zapytałam
-nic, nic -uśmiechnął się blado
-jak to nic -podniosłam ton-przecież widzę
-no... no dobra powiem ale przysięgnij że się nie rozpłaczesz nie zerwiesz ze mną ani nic takiego przysięgasz?-zapytał niepewnie
-przysięgam
-no bo... no bo my jedziemy w trasą koncertową
-to co powinieneś się cieszyć pozwiedzasz nowe miejsca kultury to całkiem ciekawe-odpowiedziałam
-no może i tak ale my wyjeżdżamy po jutrze i to na 6 miesięcy -jedna jedyna łza popłynęła po jego policzku
-no ile? 6 miesięcy aż 6 ale ja nie wytrzymam Boże aż 6 miesięcy -rozpłakałam się jak małe dziecko podeszłam do schodów, usiadałam na nich podkuliłam nogi pod klatkę piersiową, a czoło oparłam o kolana ...
-To co idziemy ?-zapytałam
-jasne !-powiedzieli wszyscy chórem
Wychodziłam gdy ktoś złapał mnie za rękę i... Zaczął całować. Był to oczywiście Lou
-Louis nie mogę oddychać -wydukałam lekko odpychając od siebie Louisa
-oj tam, oj tam -odpowiedział i znów wpił się w moje usta ale tym razem tylko je musnął
-skąd ja to znam?-zamyśliłam się
-Sus zawsze tak mówiła, to właśnie ona mnie tego nauczyła
Impreza skończyła się dość szybko a potem wszyscy poszliśmy do domu...
3 MIESIĄCE POTEM
Sus odnalazł prywatny agent wynajęty przeze mnie dziewczyny i chłopaków, była ona w Polsce a dokładniej w Luboniu u swojej przyrodniej siostry Evy. Podobno gdy tam była poznała 3 przyjaciół :
Susannę, Filipa i Tatianę,a gdy my dowiedzieliśmy się gdzie jest od razu tam polecieliśmy
oni akurat u niej byli. W tym wszystkim najdziwniejsze było to że Adrianna gdy zobaczyła filipa od razu wybiegła z domu a zaraz za nią wybiegł Niall. Trójka nowo poznanych znajomych byli pozytywnie nastawieni na chłopaków, no może jedynie Susanna prawie zemdlała na ich widok ale to tylko taki mały szczegół. Wracając do Sus gdy ją zobaczyłam aż oczy wyszły mi na wierzch miała już widoczny brzuszek i bardzo dobrą figurę jak na kobietę w ciąży
-A Zayn z wami nie przyjechał?-zapytała lekko speszona
-Zayn nasz śpioch zasnął w limuzynie i chłopcy (czyt. Ochroniarze) musieli go przenosić do Hotelu
-ha ha cały Zayn-lekko się zaśmiała
Cały dzień spędziliśmy na wygłupianiu się i dobrej zabawie pod wieczór ustaliłam że Sus razem z Tatianą, Susanną i Filipem wylatują z nami do Londynu. Byłam zadowolona z tego pomysłu, gdyż wiedziałam że Sus będzie miała jakąś małą "część" Polski u siebie w Londynie .
NASTĘPNY DZIEŃ JESZCZE POLSKA
Rano obudziło mnie delikatne pocałunki składane na moich ustach.Oczywiście był to Louis. Gdy skończył ja tylko się uśmiechnęłam położyłam na plecach i zaczęłam myśleć. Dziś mamy wyjechać do Londynu. Wszystko poszło po mojej myśli i trójka nowo poznanych przyjaciół jedzie z nami do Londynu. Z przemyśleń wyrwał mnie głos Louisa
-Kochanie o czym tak myślisz?-zapytał ciekawski
-o dzisiejszym wyjeździe i ogólnie o wszystkim -lekko się uśmiechnęłam i pocałowałam jego usta
-Kocham Cię -powiedział i także mnie uśmiechnął
-Wiesz to dobrze bo ja wręcz za tobą szaleję i za tym twoim boskim tyłkiem - powiedziałam wchodząc do w-c
-no wiesz ja cały jestem boski -zarechotał się
-ja to wiem ty mój bogu -wybuchnęłam niepohamowanym śmiechem
Poszłam do łazienki, ale jeszcze krzyknęłam do Louisa
-Kocie a my dziś o 11 jedziemy na lotnisko ?-zapytałam pytającym tonem
-tak, a co?-zapytał
-nie tak się pytam bo nie wiem co ubrać -uśmiechnęłam się sama do siebie
-ubierz się swobodzie możesz nawet w dresy bo lot będzie długi -odpowiedział
-ok
Umyta w samym ręczniku wyszłam z ubikacji Loui tylko śmiesznie poruszył brwiami a zaśmiał się a ja przewróciłam oczami wzięłam zestaw i wyszłam z łazienki Louisa już nie było więc uznałam że już pewnie jest na dole więc i ja zeszłam. Na dole przywitałam się z Evą. Rozglądałam się po całym parterze ale nigdzie go nie było postanowiłam że sprawdzę na dworze. Wyszłam a tam Louis kłócący się z kimś zawzięcie
-Co ... na ile?... 6 miesięcy... nie możesz mi tego zrobić... dobra... no, no ale pamiętaj ostatni raz porzuciłem to co najważniejsze dal ciebie ... nara-powiedział zrezygnowany, smutny i no nie wiem... przygnębiony
-kotku co się stało - zapytałam
-nic, nic -uśmiechnął się blado
-jak to nic -podniosłam ton-przecież widzę
-no... no dobra powiem ale przysięgnij że się nie rozpłaczesz nie zerwiesz ze mną ani nic takiego przysięgasz?-zapytał niepewnie
-przysięgam
-no bo... no bo my jedziemy w trasą koncertową
-to co powinieneś się cieszyć pozwiedzasz nowe miejsca kultury to całkiem ciekawe-odpowiedziałam
-no może i tak ale my wyjeżdżamy po jutrze i to na 6 miesięcy -jedna jedyna łza popłynęła po jego policzku
-no ile? 6 miesięcy aż 6 ale ja nie wytrzymam Boże aż 6 miesięcy -rozpłakałam się jak małe dziecko podeszłam do schodów, usiadałam na nich podkuliłam nogi pod klatkę piersiową, a czoło oparłam o kolana ...
czwartek, 7 marca 2013
♥ 12 ♥
-młoda damo ale już do swojego pokoju -warknęłam i zaciągnęłam ją do pokoju
-cholera jasna puść mnie - krzyknęła i odepchnęła mnie
-pamiętaj o naszej umowie -powiedziałam z podniesionym tonem
-mam w dupie waszą umowę -powiedziała już spokojniej
-tak to posiedzisz sobie w tym pokoju aż dorośniesz do tego by mnie i innych przeprosić - uśmiechnęłam się szyderczo i chciałam już wyjść ale się powstrzymałam
-a i pospiesz się jeśli chcesz iść jeszcze dziś na imprezę -uśmiechnęłam się i wyszłam
2 GODZINY PÓŹNIEJ
Siedziałam w pokoju i wybierałam ciuchy na wieczór. Kaja jeszcze nikogo nie przeprosiła nad czym bardzo ubolewam gdyż fajna z niej dziewczyna, a przykleiła się do Zayna o 5 lat starszego od niej.
Szykowałam się i szykowałam ale Louis zaczął mnie całować po szyi, a ja się nie stawiałam.
Gdy nagle do pokoju wleciała zadowolona Kaja
-Ooo... moja kocha...-nie dokończyła gdyż zauważyła jak ja i Lou się całujemy- to ja nie przeszkadzam
-Nie, nie Kaja nie przeszkadzasz co cię sprowadza do mojego, naszego pokoju?-zapytałam
-chciałam was z całego serca przeprosić -lekko się uśmiechnęła
-oj, no choć już -rozłożyłam ramiona, a ona tak po prostu podbiegła wtuliła się we mnie i rozpłakała się- no już nie płacz nie płacz
-a i obiecuję że już nigdy nic nie przeskrobię - jeszcze bardziej się we mnie wtuliła
-ok koniec już tych czułości idziemy się szykować -wrzasnęłam...
CDN...
Hej kochani sorka że rozdziały takie krótkie ale KTOŚ mnie ciągle pospiesza :D
-cholera jasna puść mnie - krzyknęła i odepchnęła mnie
-pamiętaj o naszej umowie -powiedziałam z podniesionym tonem
-mam w dupie waszą umowę -powiedziała już spokojniej
-tak to posiedzisz sobie w tym pokoju aż dorośniesz do tego by mnie i innych przeprosić - uśmiechnęłam się szyderczo i chciałam już wyjść ale się powstrzymałam
-a i pospiesz się jeśli chcesz iść jeszcze dziś na imprezę -uśmiechnęłam się i wyszłam
2 GODZINY PÓŹNIEJ
Siedziałam w pokoju i wybierałam ciuchy na wieczór. Kaja jeszcze nikogo nie przeprosiła nad czym bardzo ubolewam gdyż fajna z niej dziewczyna, a przykleiła się do Zayna o 5 lat starszego od niej.
Szykowałam się i szykowałam ale Louis zaczął mnie całować po szyi, a ja się nie stawiałam.
Gdy nagle do pokoju wleciała zadowolona Kaja
-Ooo... moja kocha...-nie dokończyła gdyż zauważyła jak ja i Lou się całujemy- to ja nie przeszkadzam
-Nie, nie Kaja nie przeszkadzasz co cię sprowadza do mojego, naszego pokoju?-zapytałam
-chciałam was z całego serca przeprosić -lekko się uśmiechnęła
-oj, no choć już -rozłożyłam ramiona, a ona tak po prostu podbiegła wtuliła się we mnie i rozpłakała się- no już nie płacz nie płacz
-a i obiecuję że już nigdy nic nie przeskrobię - jeszcze bardziej się we mnie wtuliła
-ok koniec już tych czułości idziemy się szykować -wrzasnęłam...
CDN...
Hej kochani sorka że rozdziały takie krótkie ale KTOŚ mnie ciągle pospiesza :D
środa, 6 marca 2013
♥ 11 ♥
-Kaja wyrażaj się... a tak chłopaki to jest Carolina a to jej "kochana" siostrunia Kaja- powiedziałam robiąc cudzysłów w powietrzu
-Hi!- zawołali chłopaki i Kate
Cały dzień przesiedzieliśmy w salonie rozmawiając, śmiejąc się i oglądając filmy poszliśmy spać o 2:45 troszkę się zasiedzieliśmy ale już na następny dzień mieliśmy zacząć szukać Sus
OCZAMI SUS
Wyjechałam do Polski tam ciągnęło tam było moje miejsce. Kiedyś byłam tu rok z mamę odwiedzałam tu przyszywaną siostrę bo tata ponownie się ożenił i nas olał, ale z Evą (Eva ma 25 lat i męża Ksawerego) bo tak miała na imię zawsze miałam dobre kontakty. To ona przez te pół roku próbowała mnie pocieszać wiedziała co czuję bo mój "kochany" ojczulek jak i jej po 12 latach zostawił ją i panią Elizę (mamę Evy) przeprowadził się do Włoch a po 2 miesiącach zginą potrącony przez auto. Ale mama wspominała mi że tam znalazł sobie dziunię, a ta kobieta gdy on zginął była w 12 tygodniu ciąży a parę miesięcy potem nie wytrzymała i podcięła sobie żyły. Tak mój ojciec namącił w życiu wielu rodzin. Myślałam tak i myślałam ale po chwili usłyszałam
- Pasażerowie lotu do Polski proszeni do odprawy
-to zaczynamy nowe życie - powiedziałam po cichu
OCZAMI ZAYNA
Ja psychicznie nie wytrzymuję Sus wyjechała przez moją głupotę po co ja na nią nakrzyczałem? Po co?
-Zayn przec całą noc jesteś jakiś taki... nieobecny -zapytała z troską Kate
-Ja... ja po prostu ja tęsknię za Sus a ona ona nie rozumie że ja... ją kocham... ona tego po prostu nie rozumie. I wyjechała tak bez pożegnania - rozpłakałem się jak dziecko a Kate podeszła tylko do mnie i przytuliła mnie. Ale niestety te zajście widział Liam który bez namyślenia wybiegł z pokoju a zaraz za nim wybiegła Kate. Czułem się cholernie źle. Najpierw zepsułem swój niedoszły związek, a teraz zniszczyłem jeszcze cudzy związek. Jestem do niczego tak, tak właśnie ja ZAYN MALIK jestem do niczego. Z rozmyśleń wyciągnęła mnie Vaera
-Zayn nie możesz się zadręczać do końca życia- powiedziała ze współczuciem
-Ale ja tak dłużej nie mogę... Sus cierpi i to przeze mnie jestem najgłupszym człowiekiem na ziemi - rozpłakałem się
-oj... nie mów tak... nie jesteś jesteś opiekuńczym, wrażliwym i na pewno przystojnym chłopakiem - uśmiechnęła się
-oj no wiem że jestem przystojny-zaśmiałem się
-ok choć ty mój Narcyzi- zarechotałem się lekko
OCZAMI VERY
Zeszliśmy na dół gdzie Kaja od razu podbiegła do Malika i zaczęła się do niego łasić
-yyyy... Kaja co ty robisz?-zapytał zdezorientowany Zayn gdy Kaja próbowała go pocałować
-Kaja ale już do pokoju i wyjdziesz z tam tond gdy wszystko przemyślisz !!-ostro się wkurzyłam
-Ble, ble, ble - Kaja tylko powtarzała te słowa teatralnie robiąc dzióbki z palców...
CDN...
No hej kochani i jak tam rozdział 11 mam nadzieje że pasuje.
Proszę jeszcze raz komentujcie ♥
-Hi!- zawołali chłopaki i Kate
Cały dzień przesiedzieliśmy w salonie rozmawiając, śmiejąc się i oglądając filmy poszliśmy spać o 2:45 troszkę się zasiedzieliśmy ale już na następny dzień mieliśmy zacząć szukać Sus
OCZAMI SUS
Wyjechałam do Polski tam ciągnęło tam było moje miejsce. Kiedyś byłam tu rok z mamę odwiedzałam tu przyszywaną siostrę bo tata ponownie się ożenił i nas olał, ale z Evą (Eva ma 25 lat i męża Ksawerego) bo tak miała na imię zawsze miałam dobre kontakty. To ona przez te pół roku próbowała mnie pocieszać wiedziała co czuję bo mój "kochany" ojczulek jak i jej po 12 latach zostawił ją i panią Elizę (mamę Evy) przeprowadził się do Włoch a po 2 miesiącach zginą potrącony przez auto. Ale mama wspominała mi że tam znalazł sobie dziunię, a ta kobieta gdy on zginął była w 12 tygodniu ciąży a parę miesięcy potem nie wytrzymała i podcięła sobie żyły. Tak mój ojciec namącił w życiu wielu rodzin. Myślałam tak i myślałam ale po chwili usłyszałam
- Pasażerowie lotu do Polski proszeni do odprawy
-to zaczynamy nowe życie - powiedziałam po cichu
OCZAMI ZAYNA
Ja psychicznie nie wytrzymuję Sus wyjechała przez moją głupotę po co ja na nią nakrzyczałem? Po co?
-Zayn przec całą noc jesteś jakiś taki... nieobecny -zapytała z troską Kate
-Ja... ja po prostu ja tęsknię za Sus a ona ona nie rozumie że ja... ją kocham... ona tego po prostu nie rozumie. I wyjechała tak bez pożegnania - rozpłakałem się jak dziecko a Kate podeszła tylko do mnie i przytuliła mnie. Ale niestety te zajście widział Liam który bez namyślenia wybiegł z pokoju a zaraz za nim wybiegła Kate. Czułem się cholernie źle. Najpierw zepsułem swój niedoszły związek, a teraz zniszczyłem jeszcze cudzy związek. Jestem do niczego tak, tak właśnie ja ZAYN MALIK jestem do niczego. Z rozmyśleń wyciągnęła mnie Vaera
-Zayn nie możesz się zadręczać do końca życia- powiedziała ze współczuciem
-Ale ja tak dłużej nie mogę... Sus cierpi i to przeze mnie jestem najgłupszym człowiekiem na ziemi - rozpłakałem się
-oj... nie mów tak... nie jesteś jesteś opiekuńczym, wrażliwym i na pewno przystojnym chłopakiem - uśmiechnęła się
-oj no wiem że jestem przystojny-zaśmiałem się
-ok choć ty mój Narcyzi- zarechotałem się lekko
OCZAMI VERY
Zeszliśmy na dół gdzie Kaja od razu podbiegła do Malika i zaczęła się do niego łasić
-yyyy... Kaja co ty robisz?-zapytał zdezorientowany Zayn gdy Kaja próbowała go pocałować
-Kaja ale już do pokoju i wyjdziesz z tam tond gdy wszystko przemyślisz !!-ostro się wkurzyłam
-Ble, ble, ble - Kaja tylko powtarzała te słowa teatralnie robiąc dzióbki z palców...
CDN...
No hej kochani i jak tam rozdział 11 mam nadzieje że pasuje.
Proszę jeszcze raz komentujcie ♥
sobota, 2 marca 2013
informacja
Więc tak w następnym rozdziale postaram się linki jakoś wyróżniać ale na razie musicie zadowolić się tym.
No wiecie skleroza nie boli ha ha ha !
Ale tak na serio to dodawajcie komentarze do rozdziałów bo nie wiem czy piszę to sama do siebie czy dla was.
Więc kotki dodałam te informacje z dwóch spraw które widzicie powyżej i myślę że ja dostosuje się do tej pierwszej, a wy do drugiej :D
No wiecie skleroza nie boli ha ha ha !
Ale tak na serio to dodawajcie komentarze do rozdziałów bo nie wiem czy piszę to sama do siebie czy dla was.
Więc kotki dodałam te informacje z dwóch spraw które widzicie powyżej i myślę że ja dostosuje się do tej pierwszej, a wy do drugiej :D
♥ 10 ♥
Przeczytaj to na dole !!!!!!!!
Następnego dnia we wtorek zadzwoniła do mnie Carolina zapytała czy może przyjechać jeszcze dziś bo ostro pokłóciła się z Mamą. Ja oczywiście się zgodziłam, ale miałam wątpliwości co do Kai gdyż nie wiedziałam co wywinie ale w razie co zawsze jest strych albo pogrożę jej zabraniem kosmetyków ha ha ha ona wtedy chyba mnie zabiła.
Więc tak Carolina miała przyjechać w środę o 6 więc tak też się obudziłam ale obiecałam Adzie że obydwie pojedziemy po nią więc także obudziłam Adę.
Potem poszłam do siebie do pokoju wzięłam zimny prysznic nie mocząc włosów, a że na dworze rano w Londynie jest niezbyt ciepło ubrałam się i zeszłam na dół gdzie już stała ubrana naprawdę co jak co ale ta dziewczyna naprawdę umie się ubrać. Więc pojechałyśmy moim cudeńkiem na lotnisko gdzie czekały już Cara i nasza mała złośnica Kaja która już na wstępie zaczęła drzeć się na całe lotnisko
-Jasna cholera Carolina zobacz nasze księżniczki raczyły się zjawić -wrzasnęła
-Kaja po pierwsze piałyście być o 6 więc tak też przyjechałyśmy po drugie jak ty do jasnej cholery jesteś ubrana zaraz idziemy do w-c i się przebierzesz bo tak na pewno nie pojedziesz do naszego domu gdyż mamy gości, a i pytanie do ciebie Carolina jak ty z nią wytrzymujesz ?-zapytałam nieźle wkurzona
-Jakoś się przyzwyczaiłam
-A i jeszcze jedno ty tu przyjechałaś na okres próbny na miesiąc ale jak w ten miesiąc coś większego przeskrobiesz to żegnaj Londynie - pomachałam teatralnie ręką i słodko się uśmiechnęłam na co Ada i Carolina lekko i prawie bezgłośnie zachichotały a Kaja stała aż czerwona ze złości choć podejrzewam że to może być jej makijaż XD
Dojechaliśmy do domu gdzie Louis siedział przed TV z Liamem, Harrym i wcinał marchewki, a Niall siedział z Kate w kuchni i chyba coś pichcili
-Ludzie jesteśmy -wydarła się Ada i jak na zawołanie wszyscy się zbiegli
-dziewczyny przedstawiam wam Luisa, Nialla, Liama, Harrego, Kate i Zay... zaraz zaraz gdzie jest Zayn ?-wymieniałam wszystkich pokazując delikatnym ruchem ręki, ale gdy chciałam wymienić Zayna jego nie było
-Od wczoraj nie wychodzi z pokoju zamknął się w sobie - powiedział ze smutną a zarazem bezradną miną Liam
-O jasna cholera to 4/5 1D -wrzasnęła na całe gardło Kaja która dopiero teraz uświadomiła sobie kim są chłopaki ...
Hej Kochni!
Więc zapomniałam dodać na początku obrazki domów itd... więc dodaje teraz
Dom
Salon
kuchnia
Pokój Very
Pokój Ady
Pokój gościnny 1
Pokój gościnny 2
Następnego dnia we wtorek zadzwoniła do mnie Carolina zapytała czy może przyjechać jeszcze dziś bo ostro pokłóciła się z Mamą. Ja oczywiście się zgodziłam, ale miałam wątpliwości co do Kai gdyż nie wiedziałam co wywinie ale w razie co zawsze jest strych albo pogrożę jej zabraniem kosmetyków ha ha ha ona wtedy chyba mnie zabiła.
Więc tak Carolina miała przyjechać w środę o 6 więc tak też się obudziłam ale obiecałam Adzie że obydwie pojedziemy po nią więc także obudziłam Adę.
Potem poszłam do siebie do pokoju wzięłam zimny prysznic nie mocząc włosów, a że na dworze rano w Londynie jest niezbyt ciepło ubrałam się i zeszłam na dół gdzie już stała ubrana naprawdę co jak co ale ta dziewczyna naprawdę umie się ubrać. Więc pojechałyśmy moim cudeńkiem na lotnisko gdzie czekały już Cara i nasza mała złośnica Kaja która już na wstępie zaczęła drzeć się na całe lotnisko
-Jasna cholera Carolina zobacz nasze księżniczki raczyły się zjawić -wrzasnęła
-Kaja po pierwsze piałyście być o 6 więc tak też przyjechałyśmy po drugie jak ty do jasnej cholery jesteś ubrana zaraz idziemy do w-c i się przebierzesz bo tak na pewno nie pojedziesz do naszego domu gdyż mamy gości, a i pytanie do ciebie Carolina jak ty z nią wytrzymujesz ?-zapytałam nieźle wkurzona
-Jakoś się przyzwyczaiłam
-A i jeszcze jedno ty tu przyjechałaś na okres próbny na miesiąc ale jak w ten miesiąc coś większego przeskrobiesz to żegnaj Londynie - pomachałam teatralnie ręką i słodko się uśmiechnęłam na co Ada i Carolina lekko i prawie bezgłośnie zachichotały a Kaja stała aż czerwona ze złości choć podejrzewam że to może być jej makijaż XD
Dojechaliśmy do domu gdzie Louis siedział przed TV z Liamem, Harrym i wcinał marchewki, a Niall siedział z Kate w kuchni i chyba coś pichcili
-Ludzie jesteśmy -wydarła się Ada i jak na zawołanie wszyscy się zbiegli
-dziewczyny przedstawiam wam Luisa, Nialla, Liama, Harrego, Kate i Zay... zaraz zaraz gdzie jest Zayn ?-wymieniałam wszystkich pokazując delikatnym ruchem ręki, ale gdy chciałam wymienić Zayna jego nie było
-Od wczoraj nie wychodzi z pokoju zamknął się w sobie - powiedział ze smutną a zarazem bezradną miną Liam
-O jasna cholera to 4/5 1D -wrzasnęła na całe gardło Kaja która dopiero teraz uświadomiła sobie kim są chłopaki ...
Hej Kochni!
Więc zapomniałam dodać na początku obrazki domów itd... więc dodaje teraz
Dom
Salon
kuchnia
Pokój Very
Pokój Ady
Pokój gościnny 1
Pokój gościnny 2
piątek, 1 marca 2013
♥ 9 ♥
OCZAMI VERY
Z Louisem do domu poszliśmy piechotą. Gdy doszliśmy ja postanowiłam iść się odświeżyć, wzięłam gorący prysznic umyłam włosy i już miałam sięgać po ubrania gdy przypomniałam sobie że zapomniałam ich wziąć. Po cichu wyszłam z łazienki myśląc że Louis przesypia wczorajszą bibę, ale nie on siedział i przyglądał mi się z zadowoleniem
-Louis zaczynam się ciebie bać- powiedziałam lekko speszona
-Czemu? Ja tylko przyglądam się mojemu skarbowi-odp. wesoły
-Owwww... słodki jesteś Kocie-pocałowałam go namiętnie po czym wzięłam zestaw, włosy związałam w wysokiego kucyka. Wyszłam z łazienki no co Louis zrobił smutną minkę
-Nie podoba ci się ?
-Podoba, podoba ale myślałem że jeszcze raz wyjdziesz w samym ręczniku-posmutniał
-Oj Lou, Lou -na polepszenie humoru dałam mu słodkiego całusa w usta, a taki sobie Lou zaczął podciągać mi bluzkę na co ja chciałam się z nim trochę podroczyć zdjęłam jego ręce z moich bioder i powiedziałam
-Lou, to dokończymy wieczorem
-Ale ja nie wytrzymam -zajęczał
-Oj wytrzymasz, wytrzymasz-uśmiechnęłam się lekko
-Grry... No ok
Zeszliśmy na duł gdzie siedziała już Adrianna i Kate i chłopaków, ale zaraz zaraz gdzie się podział Zayn i Sus może poszli się przejść. Myślałam tak gdy nagle dostałam sms od Sus jej treść brzmiała tak
" Vera przepraszam cię bo pewnie w tej chwili popsuję ci wakacje ale wyjeżdżam, nie pytaj gdzie bo i tak nie powiem tak będzie lepiej po prostu nie umiem żyć na tym zwariowanym świecie gdzie nic do słowie nic nie jest jak z bajki. Myślałam że jak poznałam Zayna moja "bajka" się zacznie ale nie niestety nie to dopiero początek tego "piekła" zwanego życiem ale cóż poradzić Pamiętaj zawszę będę was kochać i nie zapomnę o was wasza Sus"
Po przeczytaniu tego rozryczała się jak małe dziecko Louis podbiegł do mnie i przytulił mnie pytał o nic ale i tak nie poprawił mi humoru
-Verka co się stało -zapytała zdenerwowana Adrianna
-Sus ... ona ... ona wyjechała... myślę że ma to związek z ... ZAYNEM -powiedziałam wciąż będąc w objęciach Louisa i także wciąż łkając
-Jak to "wyjechała" -zapytała przerażona Kate gwałtownie podnosząc się z kolan Liama
-no tak przeczytaj-podałam jej telefon
Po jakiś godzinach doszliśmy do wniosku że trzeba poszukać Zayna on nam wszystko opowie.
Wszyscy się ubraliśmy cieplej (Ja, Ada, Kate ) chłopacy ubrali tylko cieplejsze bluzy.
W parku postanowiliśmy się rozdzielić Harry, ja i Louis poszliśmy w stronę Tokio High (centrum handlowe wymyśliłam se je) Ada i Niall w stronę London Eye Kate i Liam szli w stronę supermarketu.
Gdy ja, Lou i Harry byliśmy w parku w oddali na ławce zobaczyliśmy Zayna całego nietrzeźwego z nogami pod brodą kiwającego się raz w przód raz w tył.
Szybko do niego podbiegłam i zobaczyłam ze także ĆPAŁ
-Zayn ty cioto co ty ze sobą zrobiłeś ?-zapytałam przestraszona
-to co uważałem za słuszne -powiedział ledwie słyszalne
-Zayn stary nie mów że ty znowu zacząłeś ćpać -zapytał Loui
-Kurwa zostawcie chcę być sam -powiedział wyraźnie wściekły
Wzięłam chłopaków na bok i powiedziałam żeby poinformowali resztę że znaleźliśmy naszą zgubę, a ja w tym czasie dogadam się z Malikiem.
-Zayn co się stało wtedy na imprezie ?-zapytałam niepewnie
-ja ... ja chyba ... ja chyba zrobiłem TO z Sus ona... ona je... ona jest w ... ciąży -ostatnie trzy słowa wypowiedział tak jak by ciszej
-Jak to "w ciąży" -zapytałam z nie dowierzaniem w głosie
-tak jest w ciąży i to ze mną a ja kołek taki wykrzyczałem jej prosto w twarz z kim się przestała -powiedział i łzy pociekły mu po policzkach. Zrobiło mi się mu żal więc podjęłam wyzwanie i pomogłam mu znaleźć Sus ...
CDN...
Hej kotki przepraszam że rozdziały dodaję tak późno ale wieczorem mam wenę buziaki wasza Vera ♥
Z Louisem do domu poszliśmy piechotą. Gdy doszliśmy ja postanowiłam iść się odświeżyć, wzięłam gorący prysznic umyłam włosy i już miałam sięgać po ubrania gdy przypomniałam sobie że zapomniałam ich wziąć. Po cichu wyszłam z łazienki myśląc że Louis przesypia wczorajszą bibę, ale nie on siedział i przyglądał mi się z zadowoleniem
-Louis zaczynam się ciebie bać- powiedziałam lekko speszona
-Czemu? Ja tylko przyglądam się mojemu skarbowi-odp. wesoły
-Owwww... słodki jesteś Kocie-pocałowałam go namiętnie po czym wzięłam zestaw, włosy związałam w wysokiego kucyka. Wyszłam z łazienki no co Louis zrobił smutną minkę
-Nie podoba ci się ?
-Podoba, podoba ale myślałem że jeszcze raz wyjdziesz w samym ręczniku-posmutniał
-Oj Lou, Lou -na polepszenie humoru dałam mu słodkiego całusa w usta, a taki sobie Lou zaczął podciągać mi bluzkę na co ja chciałam się z nim trochę podroczyć zdjęłam jego ręce z moich bioder i powiedziałam
-Lou, to dokończymy wieczorem
-Ale ja nie wytrzymam -zajęczał
-Oj wytrzymasz, wytrzymasz-uśmiechnęłam się lekko
-Grry... No ok
Zeszliśmy na duł gdzie siedziała już Adrianna i Kate i chłopaków, ale zaraz zaraz gdzie się podział Zayn i Sus może poszli się przejść. Myślałam tak gdy nagle dostałam sms od Sus jej treść brzmiała tak
" Vera przepraszam cię bo pewnie w tej chwili popsuję ci wakacje ale wyjeżdżam, nie pytaj gdzie bo i tak nie powiem tak będzie lepiej po prostu nie umiem żyć na tym zwariowanym świecie gdzie nic do słowie nic nie jest jak z bajki. Myślałam że jak poznałam Zayna moja "bajka" się zacznie ale nie niestety nie to dopiero początek tego "piekła" zwanego życiem ale cóż poradzić Pamiętaj zawszę będę was kochać i nie zapomnę o was wasza Sus"
Po przeczytaniu tego rozryczała się jak małe dziecko Louis podbiegł do mnie i przytulił mnie pytał o nic ale i tak nie poprawił mi humoru
-Verka co się stało -zapytała zdenerwowana Adrianna
-Sus ... ona ... ona wyjechała... myślę że ma to związek z ... ZAYNEM -powiedziałam wciąż będąc w objęciach Louisa i także wciąż łkając
-Jak to "wyjechała" -zapytała przerażona Kate gwałtownie podnosząc się z kolan Liama
-no tak przeczytaj-podałam jej telefon
Po jakiś godzinach doszliśmy do wniosku że trzeba poszukać Zayna on nam wszystko opowie.
Wszyscy się ubraliśmy cieplej (Ja, Ada, Kate ) chłopacy ubrali tylko cieplejsze bluzy.
W parku postanowiliśmy się rozdzielić Harry, ja i Louis poszliśmy w stronę Tokio High (centrum handlowe wymyśliłam se je) Ada i Niall w stronę London Eye Kate i Liam szli w stronę supermarketu.
Gdy ja, Lou i Harry byliśmy w parku w oddali na ławce zobaczyliśmy Zayna całego nietrzeźwego z nogami pod brodą kiwającego się raz w przód raz w tył.
Szybko do niego podbiegłam i zobaczyłam ze także ĆPAŁ
-Zayn ty cioto co ty ze sobą zrobiłeś ?-zapytałam przestraszona
-to co uważałem za słuszne -powiedział ledwie słyszalne
-Zayn stary nie mów że ty znowu zacząłeś ćpać -zapytał Loui
-Kurwa zostawcie chcę być sam -powiedział wyraźnie wściekły
Wzięłam chłopaków na bok i powiedziałam żeby poinformowali resztę że znaleźliśmy naszą zgubę, a ja w tym czasie dogadam się z Malikiem.
-Zayn co się stało wtedy na imprezie ?-zapytałam niepewnie
-ja ... ja chyba ... ja chyba zrobiłem TO z Sus ona... ona je... ona jest w ... ciąży -ostatnie trzy słowa wypowiedział tak jak by ciszej
-Jak to "w ciąży" -zapytałam z nie dowierzaniem w głosie
-tak jest w ciąży i to ze mną a ja kołek taki wykrzyczałem jej prosto w twarz z kim się przestała -powiedział i łzy pociekły mu po policzkach. Zrobiło mi się mu żal więc podjęłam wyzwanie i pomogłam mu znaleźć Sus ...
CDN...
Hej kotki przepraszam że rozdziały dodaję tak późno ale wieczorem mam wenę buziaki wasza Vera ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)

