sobota, 27 kwietnia 2013

Rozstrzygnięcie konkursu!

Więc po długich namysłach uznałam że konkurs wygrywa : Tam dara dam ADA! tak uznałam że powinien wygrać, oczywiście każde imaginy były naprawdę dobre ale ten pchnął mnie w serce. A więc tu macie ukochanego imagina:





Jesteś dziewczyną Louisa Tomlinsona . Świetnie wam się układa , ale do pewnego czasu .
Przykładem tego jest , że gdy jecie śniadanie i zadzwoni telefon Lou to on wychodzi z pomieszczenia i idzie przeważnie rozmawiać do łazienki.
Miałaś tego dosyć więc …
Jest 6:00 Lou zadzwonił telefon myślał że śpisz więc jak zwykle wyszedł do łazienki porozmawiać.
Nie wiedziałaś co o tym myśleć więc natychmiast wstałaś z łóżka i podeszłaś do drzwi od w-c i podsłuchałaś .
Rozmowa
-Wiem przepraszam że nie dzwoniłem ale nie mogłem . Tęsknie papa .
Tylko tyle usłyszałaś . Ale dało ci to do myślenia . Szybko pobiegłaś do pokoju żeby Tomlinson nic nie podejrzewał .
Aktualnie jest godzina 9:30 wstałaś zrobiła poranną toaletę i ubrałaś to (trzeba skopiować adres str.) http://www.polyvore.com/cgi/set?id=77731906&.locale=pl i uczesałaś .
Louisa nie było w domu więc poszłaś na zakupy . Podczas tych zakupów ciągle myślałaś o tej rozmowie . Chodziły ci po głowie różne rzeczy i ta jedna najważniejsza czy Louis cię zdradza ?
Nie to niemożliwe .
Po udanych zakupach zgłodniałaś dlatego udałaś się do domu . Czekał na ciebie Lou . Podszełaś do niego aby pocałować ukochanego w usta natomiast on odwrócił głowę i nadstawił policzek .
-Louis coś się stało ? -powiedziałaś z pytającym wzrokiem .
-(t.i) przepraszam ale nie mogę tego już ukrywać . - odpowiedział .
-ale czego nie możesz ukrywać ?
-musimy zerwać
-co ? Jak to ?
-przepraszam ale poznałem inną i zaraz tu będzie więc jakbyś mogła to …
-że co ja mam się wyprowadzić ?
-przepraszam . - powiedział ze spuszczoną głową
-co mi po twoich przeprosinach . Nienawidzę cię .
Natychmiast płacząc pobiegłaś na górę i zaczęłaś się pakować . Gdy zeszłaś na dół po raz ostatni spojrzałaś na Louisa . Nie miałaś gdzie się podziać więc zamieszkałaś u mamy . Od razu gdy weszłaś do domu matki szlochając wszystko jej opowiedziałaś . Rodzicielka powiedziała żebyś odpoczęła tak i zrobiłaś . Mijały kolejne dni Louis nie odzywał się do ciebie .
Pewnego dnia jakieś 2 tygodnie od waszego rozstania przyszedł Harry .
-(t.i) posłuchaj Lou kłamał on nie ma żadnej innej dziewczyny skłamał on po prostu nie chciała żebyś się martwiła chorobą i …
-Jaką chorobą ?
-ty nic nie wiesz ? Louis jest w szpitalu i walczy o życie .
-co ?
-szybko jedziemy do szpitala – powiedziałaś
-ok .
W szpitalu
Szłaś korytarzem długim korytarzem naglę skręciłaś do pokoju numer 5 . Leżał tam . Miał sine usta i był cały blady oraz było podłączony do przeróżnych maszyn . Oczy napełniły ci się łzami .
Usiadłaś koło niego . Dotknęłaś jego dłoni z jego oczu wypłynęły łzy . Domyślałaś się że poczuł twój dotyk . Nagle jego dłoń zrobiła się zimna i maszyny zaczęły piszczeć . Wyproszono mnie z sali . Minęło jakieś 5 minut i wyszedł lekarz . Podbiegłam do niego i nawet nie zdążyłam nic powiedzieć on zaczął pierwszy .
-przykro mi ale nic nie mogliśmy zrobić .
Przez szybę zobaczyłaś ukochanego jako nie żywego .
Natychmiastowo zerwałaś się z łóżka był to tylko zły sen . Przy tobie leżał ukochany .
-spokojnie to tylko zły sen – powiedział troskliwie
-jak dobrze że jesteś … Kocham cię .
-ja ciebie też i sobie nie wyobrażasz jak bardzo ...

2 komentarze:

  1. Dziękuje :D naprawdę nie mogę uwierzyć <3 Twoje opowiadania czytam co dziennie :} Jeszcze raz dziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu ada!!I ty nie piszesz tamtego bloga??!! Masz do tego talent dziewczyno!!
    Piękny i gratuluję.. ;* ♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń