poniedziałek, 25 lutego 2013

♥ 3 ♥


-E tam, ty masz Vere - w tej chwili ja i Lou spłonęliśmy rumieńcem, a ja przez Adę miałam ochotę zapaść się pod ziemię...



*********************************************************************************************************************

W tym momencie Lou podszedł do mnie i wtulił się do mnie od tyłu w plecy mówiąc
-no właśnie mamy siebie co nie ?-spytał z nadzieją 
-hymm... no nie wiem nie wiem czy zasłużyłeś pobrudziłeś mi poją ulubioną bejsbolówkę -powiedziałam tłumiąc w sobie śmiech 
-ej - odpowiedział - ja cię tu bronie a ty co ?
-oj nie marudź-powiedziałam i dałam mu ogromnego buziaka w policzek 
-i takie coś mi się podoba- wyszczerzył rządek swoich bialutkich ząbków, na co ja odpowiedziałam mu fochm 
-oj Lou widzisz co zrobiłeś- zaczoł bronić mnie chłopak z kręconymi włosami - no no no Louis' ie Wiliamie Tomlinsonie masz w tej chwili przeprosić Verę- w tej chwili Lou uklęknoł przede mną i dał buziaka w policzek 
-No i takie coś mi pasuje- wyszczerzyłam się 
-ty...ty mnie okłamałaś
-nie Lou to był tylko mały szantaż - powiedziałam z udawanym żalem 
-ok gołąbeczki-odpowiedział zayn- jedziemy do nas do domu i mamy propozycję... jedziecie z nami ?-spytał niepewnie 
-hymm.. niech pomyślę wyjście a) jechać do was i być wielbioną przez dziewczyny lub b) nie jechać spędzić ponurą noc przed TV i być znienawidzoną przez dziewczyny hymmn... wybieram stanowszo A.
-ha ha ha Dobry wybór - odp. Tomo

U CHŁOPAKÓW 

-WoW to wsza chata?-odpowiedziała zaskoczona Sus która oswobodziła się z faktem że jest w domu 1D -
-tak to nasza CHAT -powiedział zayn 
-oj tam, oj tam (zuzka B powinna wiedzieć o co cho)
-więc tak może urządzimy taki mały seans filmowy? - zaproponował Loui- Ale uwaga uwaga idę po procenty - powiedział rozpromieniony znów louis 
-ale ja i Sus jesteśmy by pilnować dziewczyn choć patrząc na jej zachowanie i Zayna widać po między nimi iskry 
-tak aż mnie jedna szczeliła-powiedział nasz kochany blądasek 
-no więc wrazie co mam telefon-wystawiłam teatralnie telefon by pokazać że go mam a właśnie w tamtej chwili nasz mr. super man mi go odebrał włożył do kieszeni portek na pośladkach i cały zadowolony usiał na sofie- ej to nie fair oddaj mi mój skarb- powiedziałam błagalnym tonem 
-hymn... nie-powiedział kręcąc głową Loui- zrezygnowana usiadłam na kanapie.
Reszta wieczoru mineła nam na śmianiu, skakaniu, i upiciu się że mi aż się urwał film jedyne co pamiętam to to że harry mówił " to ty Lou idź do mokoj.." i koniec seansu.
Obudziłam się o, o ku*** 14:30 w samej bieliźnie pod kołdrą w pokoju o nie jak mniemam Louisa przypuszczam to po napisie na ścianie "ha ha ha łyso wam jestem najstarszy".
Widząc go od razu się uśmiechnęłam   ale no właśnie co ja robię w pokoju Lou w samej bieliźnie i to w jego łóżku.
Wstałam chciałam powoli wyjść z łóżka ale potknęłam się o coś dużego i upadłam a jedno co usłyszałam to 
-Auć...!
-o borze Louis przepraszam nie widziałam cie 
-nie nic mi się nie stało mam z tond fajne widoki powiedział patrząc na mój dalej goły brzuch i stanik 
-aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa... ratunku zboczeniec pomocy 
-ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha -to tylko zdążyłam usłyszeć ale gdy tylko się obróciłam ujrzałam 7 rozbawionych twarzy 
-ha ha ale śmieszne-powiedziałam z sarkazmem 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz