-ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha -to tylko zdążyłam usłyszeć ale gdy tylko się obróciłam ujrzałam 7 rozbawionych twarzy
-ha ha ale śmieszne-powiedziałam z sarkazmem
*********************************************************************************************************************
TEGO SAMEGO DNIA PO POŁUDNIU
Siedzieliśmy właśnie na tarasie z Lou i gadaliśmy gdy on mnie się spytał
-ej Verka bo wiesz ...-zaciął się- justro... no ten
-o Borze Louis do rzeczy- pośpieszyłam go
-ok no bo jutro jest gala dla takiej fundacji i chciałbym cię zaprosić- powiedział niepewnie
-hym... Ty zapraszasz mnie mówisz ?-chciałam się z nim jeszcze trochę podroczyć
-noooo...
-no nie wiem mam inne plany-powiedziałam z zadowoleniem tłumionym w sobie
-aha rozumiem -powiedział zrezygnowany i chciał wyjść z balkonu ale ja zagrodziłam mu wyjście
-oczywiście że chcę z tobą pójść głuptasie -powiedziałam i ucałowałam do w policzek
-jest wiedziałem- powiedział i pocałował mnie bardzo namiętnie i tak uczuciowo chciałam go odepchnąć ale wiem że zrobiła bym mu tym przykrość więc oddałam pocałunek
więc gdy przestał ja tylko się uśmiechnęłam i weszłam do środka chcąc przygotować się do wyjścia na zakupy ubrałam to uczesałam się i wyszłam nikogo znajomego po drodze nie spotkałam.
Wróciłam do domu po 22 ten dzień przeleciał szybko a jutro o 17:30 mieliśmy już tam być.
Następnego dnia wstałam o 12 gdyż wczoraj spać szłam o 4 nad ranem umyłam ubrałam się a włosy tylko rozczesałam i zostawiłam je naturalnie opadające na ramiona.
Potem zeszłam na duł gdzie znajdował się tylko Liam
-O Vera już wstałaś
-można tak powiedzieć że wstałam bo duchem jestem cały czas w moim ciepłym łóżeczku -zaśmiał się
-Veronika mam pytanie bo wiesz mi się podoba Kate i chciał bym ją zaprosić na tę gale ale nie wiem czy ona mnie lubi ?- powiedział trochę przestraszony
-ha ha ha ha a to śmieszne ona ma cie nie lubić ona cie wielbi jej cały pokój tonie w plakatach twojego pięknego ryjka uwierz i zrób to teraz bo właśnie schodzi po schodach
-hej ludzie jak się spało-spytała zaspana
-mi dobrze ale ty i Liaś musicie pogadać to ja was zostawiam samych -potem poszłam na górę i po dziesięciu minutach jedyne co usłyszałam to krzyk Kate TAK liam pujdę z tobą na tą galę
Doszła 15:00 poszłyśmy się szykować gdyż ależ w tym czasie niall zaprosił Adę a zayn Sis jedynie biedny harry szedł sam.
zeszłam ubrana we wcześniej przygotowane rzeczy uczesałam się włożyłam pierścionek zeszłam na duł tam czekała Sus Kate Adę wyglądały przepięknie aż wydukałam tylko WoW
-chłopaków jeszcze nie ma ?
-wszyscy na dworze czekamy na cb i Zayna a tak a pro po Zayn cholera choć -wrzasnęła Sus
-ok już schodzę -gdy zayn wszyscy poszliśmy do auta
-wow dziewczyny wyglądacie Wow-powiedzieli zgodzie
-wow chłopacy wyglądacie wow-zaśmiełyśmy się (wyglądali tak)
Gdy dojechaliśmy Louis poprosił mnie na chwilę
-Veronicka wiesz zastanawiałem się ... no bo spodobałaś mi się od kiedy na ciebie spojrzałem i zastanawiam się czy nie zostaniesz moją ... Dziewczyną
A mnie zatkało
-T...Ni-nie wiedziałam co powiedzieć
-jeśli nie ja zaczekam
-Tak!!!!!!!! Louis Tak !-prawie to wykrzyczałam a on podniósł mnie obkręcIł w oku własnej osi i namiętnie pocałował
-Kocham Cie-wyszeptał opierając moje czoło o swoje
-Ja też Cię Kocham Lou, ja też -pocałowałam go
-oj, zaczekaj mam coś dla ciebie - i wyciągnął małe pudełko
-co to ?
-otwórz to zobaczysz !
-Lou on jest cudowny !
-Ciesze się że ci się podoba i jeszcze raz Kocham Cię !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz