czwartek, 28 lutego 2013

♥ 8 ♥

OCZAMI SUS


Rano obudziłam się w klubie i szybko pobiegłam do łazienki tam zaczęłam wymiotować jak kot.
Jedyne co pamiętałam to to że ja ... nie to nie możliwe ... ja chyba zrobiłam TO z Zaynem wczoraj na imprezie ale ja nie mogę ... ja po prostu nie mogę być w ciąży co rodzice powiedzą przecież najpierw miały być studia a potem założenie rodziny. Fuck Fuck Ku**** nie to nie może być prawda zaraz jadę po test ciążowy. Próbowałam wyjść najciszej jak mogłam ale niestety zauważył mnie Zayn
-Koch... to zanczy Sus gdzie idziesz ?-zapytał trochę zmieszany
-idę do apteki -lekko się uśmiechnęłam ale zaraz po tym zachciało mi się wymiotować i jak najszybciej pobiegłam do toalety. Zaraz na mną pobiegł Malik albo inaczej wystraszony Malik.
-Sus co się dzieje ?-zapytał jak już powiedziałam wystraszony Malik XD
-nie... to nic to pewnie od alkoholu -chciałam się uśmiechnąć ale z uśmiechu chyba wyszedł grymas gdyż Zayn lekko się speszył
-Ok to ja jadę do tej apteki
-ale po co ?
-po... po ... po aspirynę pewnie jak inni się obudzą będą mieć kaca więc aspiryna się przyda ;)-zaśmiałam się lekko
- aha to jadę z tobą
-yyy... dobrze -powiedziałam ciszej
Gdy byliśmy już w aptece ja dyskretnie poprosiłam aptekarkę o test ciążowy  gdy ta mi go dała szybko popędziłam do w-c by go zrobić i uwaga uwaga test wyszedł POZYTYWNIE co ja zrobię ?
Wyszłam z w-c cała zapłakana Malik gdy to zauważył zaraz do mnie podbiegł i chciał mnie przytulić ale z ręki "niechcący" wyleciał mi test Malik pobladł gdy go podniósł pobladł jeszcze mocniej cofnął się do ściany i zjechał na podłogę chowając głowę w rękach
-z kim to zrobiłaś -zapytał głosem jak by miał się zaraz rozpłakać
-domyśl się -odpowiedziała łkając
-Do kurwy nędzy powiedz z kim to zrobiłaś -gwałtownie się podniósł, chwycił mnie za nadgarstki i przycisnął mnie do ściany krzycząc prosto w twarz
-Z tobą pustaku -krzyknęłam i wybiegłam z apteki
Co do kurwy nędzy on sobie myśli że będzie tak sobie na mnie krzyczał o nie nie ja mu jeszcze pokaże.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz