piątek, 1 marca 2013

♥ 9 ♥

OCZAMI VERY


Z Louisem do domu poszliśmy piechotą. Gdy doszliśmy ja postanowiłam iść się odświeżyć, wzięłam gorący prysznic umyłam włosy i już miałam sięgać po ubrania gdy przypomniałam sobie że zapomniałam ich wziąć. Po cichu wyszłam z łazienki myśląc że Louis przesypia wczorajszą bibę, ale nie on siedział i przyglądał mi się z zadowoleniem
-Louis zaczynam się ciebie bać- powiedziałam lekko speszona
-Czemu? Ja tylko przyglądam się mojemu skarbowi-odp. wesoły
-Owwww... słodki jesteś Kocie-pocałowałam go namiętnie po czym wzięłam zestaw, włosy związałam w wysokiego kucyka. Wyszłam z łazienki no co Louis zrobił smutną minkę
-Nie podoba ci się ?
-Podoba, podoba ale myślałem że jeszcze raz wyjdziesz w samym ręczniku-posmutniał
-Oj Lou, Lou -na polepszenie humoru dałam mu słodkiego całusa w usta, a taki sobie Lou zaczął podciągać mi bluzkę na co ja chciałam się z nim trochę podroczyć zdjęłam jego ręce z moich bioder i powiedziałam
-Lou, to dokończymy wieczorem
-Ale ja nie wytrzymam -zajęczał
-Oj wytrzymasz, wytrzymasz-uśmiechnęłam się lekko
-Grry... No ok
Zeszliśmy na duł gdzie siedziała już Adrianna i Kate i chłopaków, ale zaraz zaraz gdzie się podział Zayn i Sus może poszli się przejść. Myślałam tak gdy nagle dostałam sms od Sus jej treść brzmiała tak

" Vera przepraszam cię bo pewnie w tej chwili popsuję ci wakacje ale wyjeżdżam, nie pytaj gdzie bo i tak nie powiem tak będzie lepiej po prostu nie umiem żyć na tym zwariowanym świecie gdzie nic do słowie nic nie jest jak z bajki. Myślałam że jak poznałam Zayna moja "bajka" się zacznie ale nie niestety nie to dopiero początek tego "piekła" zwanego życiem ale cóż poradzić Pamiętaj zawszę będę was kochać i nie zapomnę o was wasza Sus"

Po przeczytaniu tego rozryczała się jak małe dziecko Louis podbiegł do mnie i przytulił mnie pytał o nic ale i tak nie poprawił mi humoru
-Verka co się stało -zapytała zdenerwowana Adrianna
-Sus ... ona ... ona wyjechała... myślę że ma to związek z ... ZAYNEM -powiedziałam wciąż będąc w objęciach Louisa i także wciąż łkając
-Jak to "wyjechała" -zapytała przerażona Kate gwałtownie podnosząc się z kolan Liama
-no tak przeczytaj-podałam jej telefon
Po jakiś godzinach doszliśmy do wniosku że trzeba poszukać Zayna on nam wszystko opowie.
Wszyscy się ubraliśmy cieplej (Ja, AdaKate ) chłopacy ubrali tylko cieplejsze bluzy.
W parku postanowiliśmy się rozdzielić Harry, ja i Louis poszliśmy w stronę Tokio High (centrum handlowe wymyśliłam se je) Ada i Niall w stronę London Eye Kate  i Liam szli w stronę supermarketu.
Gdy ja, Lou i Harry byliśmy w parku w oddali na ławce zobaczyliśmy Zayna całego nietrzeźwego z nogami pod brodą kiwającego się raz w przód raz w tył.
Szybko do niego podbiegłam i zobaczyłam ze także ĆPAŁ
-Zayn ty cioto co ty ze sobą zrobiłeś ?-zapytałam przestraszona
-to co uważałem za słuszne -powiedział ledwie słyszalne
-Zayn stary nie mów że ty znowu zacząłeś ćpać -zapytał Loui
-Kurwa zostawcie chcę być sam -powiedział wyraźnie wściekły
Wzięłam chłopaków na bok i powiedziałam żeby poinformowali resztę że znaleźliśmy naszą zgubę, a ja w tym czasie dogadam się z Malikiem.
-Zayn co się stało wtedy na imprezie ?-zapytałam niepewnie
-ja ... ja chyba ... ja chyba zrobiłem TO z Sus ona... ona je... ona jest w ... ciąży -ostatnie trzy słowa wypowiedział tak jak by ciszej
-Jak to "w ciąży" -zapytałam z nie dowierzaniem w głosie
-tak jest w ciąży i to ze mną a ja kołek taki wykrzyczałem jej prosto w twarz z kim się przestała -powiedział i łzy pociekły mu po policzkach. Zrobiło mi się mu żal więc podjęłam wyzwanie i pomogłam mu znaleźć Sus ...

CDN...


Hej kotki przepraszam że rozdziały dodaję tak późno ale wieczorem mam wenę buziaki wasza Vera ♥










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz