odświeżyłam się ubrałam się i uczesałam nie malowałam się gdyż wiedziałam że gdy chłopcy będą wylatywać na pewno się popłaczę jak to ja. Wyszłam z pokoju, a Louis leżał na łóżku i spał. Wpadłam więc na pomysł jak go obudzić, wyskoczyłam więc na łóżko i zaczęłam po nim skakać aż ktoś złapał mnie za kostkę pociągnął za nią na co w rezultacie upadłam prosto na Louisa który był sprawcą mojego upadku. Zaczęłam się śmiać jak opętana i usłyszałam tylko
-auć!-krzyknął
-trzeba było się obudzić wcześniej kotku-wpiłam się w jego usta
-o no dobra, dobra -odpowiedział
Po chwili wstał i poszedł do ubikacji. O 4:25 zeszłam na dół a tam stali już chłopacy i dziewczyny (Ad, Kate, Sus) o dziwo ze schodów po chwili jak strzała wyleciała Cara i o dziwo wleciała w ramiona Harry' ego my ze zdziwienia szeroko otworzyliśmy oczy i buzie
-a tu co się dzieje ? -zapytałam
Nikt nie odpowiedział widziałam tylko jak po policzku Harry' ego spływa jedna pojedyncza łza. A nam ze zdziwienia oczy otworzyły się jeszcze bardziej. Nie chcieliśmy nic mówić więc wyszliśmy na dwór mówiąc tylko że poczekamy przy aucie. Po niecałych 10 minutach wyszły nasze gołąbeczki więc postanowiliśmy jechać na lotnisko. Po 20 minutach byliśmy na miejscu, i w końcu nadszedł moment pożegnania. Ja poprzytulałam wszystkich oczywiście jak to ja pobeczałam się, ale gdy nadszedł czas na pożegnanie z moim chłopakiem łzy strumieniem pociekły z moich oczu
-Lo... Louis będę tęskniła -powiedziałam patrząc mu w jego także szklane oczy
-Ja też będę za tobą tęsknił księżniczko-odpowiedział
-Kocham Cię i nie zapomnij o tym -szepnęłam mu do ucha
-Ja Cię też -odpowiedziałam
-Louis Paul przyjechał -zawołał tak nagle Liam
-Ok, już idę -odkrzyknął
-na ciebie już czas -powiedziałam smutna
-ej, rozchmurz się 6 miesięcy minie raz dwa -lekko się uśmiechnął ale oczy cały czas miał szklane
I tak Louis pożegnał się ze mną długim, namiętnym pocałunkiem, odszedł zobaczę go może za 6 miesięcy chyba że znajdzie sobie inną ładniejszą.
3 MIESIĄCE POTEM
Dziś jest ostatni dzień szkoły a po wakacjach idę już na studia. Maturę zdałam na 5 więc jest dobrze. Wybrałam studia taneczne gdyż przez ostatnie 3 miesiące podszkoliła się z tańca i dość dobrze mi to idzie. Rano wstałam o 6:30 gdyż na 8:25 mam do szkoły a trzeba się przygotować. "Weszłam" więc do mojej szafy wybrałam Zestaw umalowałam się lekko tylko tusz do rzęs jakiś jasny cień i różowy błyszczyk klasycznie . Z takich nowości to Sus postanowiła że dopiero po urodzeniu dziecka pójdzie na studia Zayn się z tym nie zgadza gdyż powiedział że nie potrzebuje wykształcenia bo on dobrze zarabia, ale Sus ma swoje zdanie i jak to ona mówi "ble, ble, ble nie słucham cię Zayn" a zayn na to "Kocham Cię" i ona "Ja ciebie też kocie" i to tylko przez Skype' a. Takk... jeszcze 3 miesiące i zobacze moich 5 debili nawet nie wiecie jak się cieszę tylko jest jedno "ale"ostatnio w gazecie pokazało się zdjęcie nijakiej Eleanor Calder jak idzie i tak nie "przyjacielsko" się przytulają to było takie bardziej przytulanie jak para która nie widziała się z 10 lat więc jestem zaniepokojona ale Louis mówił że po prostu nie widział się z nią od tego incydentu w klubie. Zapomniałam dodać że Sus ma termin we wrześniu 24 więc chłopaki zdążą przyjechać mam nadzieję. Jeszcze coś o pozostałych parach. Więc Ad i Niall dobrze sobie radzą można pomyśleć że ta rozłąka dobrze im zrobiła, nie wiem takie jakby zdrowa rozłąka coś w tym stylu. Więc o Harrym i Carolinie nic nie mówię gdyż ta para chyba najgorzej przeżyła rozstanie. Carolina przez pierwszy miesiąc prawie popadła w anoreksję a Harry jak się dowiedziałam od chłopaków po pierwszym koncercie nic nie robił tylko płakał, a przez sen ciągle powtarzał Carolina wróć do mnie... potrzebuję cię ... . I różne takie ale taka mądra osoba jak ja uświadomiłam tę dwójkę niedorozwojów że istnieje takie coś jak Internet czyli TT czy na przykład Skype . Kate i Liam można śmiało powiedzieć że byli załamani nic innego nie powiem na ten temat. Więc to wszystko zapisałam w moim pamiętniku i postanowiłam iść do szkoły. Więc w mojej kochanej szkole nie było nic ciekawego prócz tego że wyglądała jak hogwart to wszystko było z nią w porządku. Uroczystość była bardzo miła i skończyła się po 11:25 więc SPOKO. Znudzona weszłam do domu myśląc że nie będzie tam nic ciekawego a tam ... Tourbus 1D przed naszym domem więc jak strzała wleciałam do niego a tam na futrynie do salonu wielki napis "WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI UKOŃCZENIA SZKOŁY ZE ŚREDNIĄ 5.0" na sam widok końcówki roześmiałam się jeszcze bardziej. Nagle ktoś zasłonił mi oczy wiedziałam że to Louis tylko chciałam się z nim trochę podroczyć
-Jejms to ty kotku już wróciłeś do domu?-uśmiechnęłam się lekko by nie wybuchnąć śmiechem
-yyyy...-usłyszałam zmieszanie w głosie Louisa
-Louis głupoto ty moja wiem że to ty -odwróciłam się i wpiłam w jego usta jak pijawka
-oj jak ja się za tobą stęskniłem kochanie!-powiedział niewinnie
-no wiem, a ja za tobą -znów go pocałowałam a ten cwaniak to wykorzystał złapał mnie w pasie, przewiesił przez ramię, poszedł ze mną do góry położył na moje łóżko no iii... Bara, bara, bara bere bere bere... heh ...
CDN...
Prześlicznie <3
OdpowiedzUsuńSuper rozdzial... !!!!! :)
OdpowiedzUsuńdziękuje jesteście wspaniałe ♥ / Vera
OdpowiedzUsuń