środa, 6 marca 2013

♥ 11 ♥

-Kaja wyrażaj się... a tak chłopaki to jest Carolina a to jej "kochana" siostrunia Kaja- powiedziałam robiąc cudzysłów w powietrzu
-Hi!- zawołali chłopaki i Kate
Cały dzień przesiedzieliśmy w salonie rozmawiając, śmiejąc się i oglądając filmy poszliśmy spać o 2:45 troszkę się zasiedzieliśmy ale już na następny dzień mieliśmy zacząć szukać Sus



OCZAMI SUS


Wyjechałam do Polski tam ciągnęło tam było moje miejsce. Kiedyś byłam tu rok z mamę odwiedzałam tu przyszywaną siostrę bo tata ponownie się ożenił i nas olał, ale z Evą  (Eva ma 25 lat i męża Ksawerego)  bo tak miała na imię zawsze miałam dobre kontakty. To ona przez te pół roku próbowała mnie pocieszać wiedziała co czuję bo mój "kochany" ojczulek jak i jej po 12 latach zostawił ją i panią Elizę (mamę Evy) przeprowadził się do Włoch a po 2 miesiącach zginą potrącony przez auto. Ale mama wspominała mi że tam znalazł sobie dziunię, a ta kobieta gdy on zginął była w 12 tygodniu ciąży a parę miesięcy potem nie wytrzymała i podcięła sobie żyły. Tak mój ojciec namącił w życiu wielu rodzin. Myślałam tak i myślałam ale po chwili usłyszałam
- Pasażerowie lotu do Polski proszeni do odprawy
-to zaczynamy nowe życie - powiedziałam po cichu


OCZAMI ZAYNA


Ja psychicznie nie wytrzymuję Sus wyjechała przez moją głupotę po co ja na nią nakrzyczałem? Po co?
-Zayn przec całą noc jesteś jakiś taki... nieobecny -zapytała z troską Kate
-Ja... ja po prostu ja tęsknię za Sus a ona ona nie rozumie że ja... ją kocham... ona tego po prostu nie rozumie. I wyjechała tak bez pożegnania - rozpłakałem się jak dziecko a Kate podeszła tylko do mnie i przytuliła mnie. Ale niestety te zajście widział Liam który bez namyślenia wybiegł z pokoju a zaraz za nim wybiegła Kate. Czułem się cholernie źle. Najpierw zepsułem swój niedoszły związek, a teraz zniszczyłem jeszcze cudzy związek. Jestem do niczego tak, tak właśnie ja ZAYN MALIK jestem do niczego. Z rozmyśleń wyciągnęła mnie Vaera
-Zayn nie możesz się zadręczać do końca życia- powiedziała ze współczuciem
-Ale ja tak dłużej nie mogę... Sus cierpi i to przeze mnie jestem najgłupszym człowiekiem na ziemi - rozpłakałem się
-oj... nie mów tak... nie jesteś jesteś opiekuńczym, wrażliwym i na pewno przystojnym chłopakiem - uśmiechnęła się
-oj no wiem że jestem przystojny-zaśmiałem się
-ok choć ty mój Narcyzi- zarechotałem się lekko



OCZAMI VERY
Zeszliśmy na dół gdzie Kaja od razu podbiegła do Malika i zaczęła się do niego łasić
-yyyy... Kaja co ty robisz?-zapytał zdezorientowany Zayn  gdy Kaja próbowała go pocałować
-Kaja ale już do pokoju i wyjdziesz z tam tond gdy wszystko przemyślisz !!-ostro się wkurzyłam
-Ble, ble, ble - Kaja tylko powtarzała te słowa teatralnie robiąc dzióbki z palców...

CDN...



No hej kochani i jak tam rozdział 11 mam nadzieje  że pasuje. 
Proszę jeszcze raz komentujcie ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz