piątek, 15 marca 2013

♥ 16 ♥

Uśmiechnęłam się sama do siebie, chciałam wstać lecz ktoś złapał mnie w pasie i przyciągnął do tyłu. Wiedziałam że to Lou gdyż raczej nikogo innego nie było
-Louis to łaskocze -zaczęłam się śmiać
-trudno ale ja chcę buziaka -powiedział robiąc słodki dzióbek z ust
-oj no dobrze -odpowiedziałam ale zapomniałam że śpię z skąpym stroju 
-Louis czemu ja śpię w staniku ?-zapytałam zaskoczona
-no bo jak zasnęłaś w ubraniach to ja wygrzebałem coś z twoich rzeczy i cię przebrałem-odpowiedział zadowolony z siebie
-mój kochaniutki Louisek -poczochrałam mu włosy
-oj no wiem, wiem -pomachał zalotnie rzęsami
Ja jako odpowiedź tylko przewróciłam oczami i podeszłam do szafy wybrałam zestaw i wyszłam z pokoju by zrobić śniadanie gdy jednak tam zeszłam zobaczyłam coś nie do uwierzenia całą kuchnia aż tonęła w różach. Otworzyłam szeroko oczy nie mogąc uwierzyć w to co widzę. Nagle ktoś ktoś przytulił mnie od tyłu i położył głowę na moim ramieniu.
Każda ta róża to jedna godzina którą spędziliśmy razem no a każdy bukiet to każda noc którą spędziliśmy razem -szepnął mi do ucha. Ja natomiast się odwróciłam i wpiłam w jego usta. Nagle usłyszeliśmy że ze schodów ktoś schodzi  odwróciliśmy się i zobaczyliśmy Harrego stojącego jak słup soli z otwartą buzią
-co... co tu się stało?-zapytał zdziwiony
-ja po prostu kocham Vivi -wyszczerzył się Lou
Pogadaliśmy jeszcze trochę gdy nagle zadzwonił mój telefon


ROZMOWA TELEFONICZNA
-halo kto mówi -zapytałam
-hej Vivi to ja Nina pamiętasz mnie?-zapytała
-jasne Ninka co się stało że do mnie dzwonisz?-spytałam ciekawa
-wiesz to jest skomplikowane moja mama ponownie wyszła za mąż i ten jej mąż Mark jest podejrzany tak dziwnie na mnie patrzy jak przechodzę i zależy naprawdę zależy mi czy bym mogła do was przyjechać na tydzień ?-zapytała z nadzieją
-oczywiście ! mój chłopak z 4 swoich kumpli wyjeżdża w trasę no i mamy parę pokoi wolnych...


CDN...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz