"to nie możliwe powtarzałam". Chłopak którego kochałam ponad życie wyjeżdża za dwa dni i to na 6 miesięcy w trasę.
-Louis ale my... my się nie rozstaniemy?-zapytałam szlochając
-Kochanie skąd ten pomysł, ja nie zostawię Cię nigdy przenigdy moja śmieszko - pocałował mnie namiętnie
-Kocham cię -powiedziałam
-Ja ciebie też kotku-znów mnie pocałował
Czekaliśmy na wszystkich 15 minut. Wyszli chłopacy byli ubrani w te śmieszne jednoczęściowe dresy, a następnie wyszły dziewczyny (Ada, Kate, Cara, Kaja, Susanna, Tatiana, Sus) Filip ubrał się tak. Tak wyszykowani włożyliśmy walizki do minibusa sami wsiedliśmy i odjechaliśmy.
2 I PÓŁ GODZINY PÓŹNIEJ LONDYN
Wysiedliśmy z prywatnego samolotu chłopaków i oczywiście na powitanie wyskoczyli paparazzi i kamerzyści. my przy pomocy ochroniarzy przemknęliśmy przez tłum i ruszyliśmy do wyjścia.
30 MIN PÓŹNIEJ DOM
-Jest w końcu w domu -wrzasnął Niall przy wyjściu
-tak w końcu -odpowiedzieliśmy
Rozpakowaliśmy się i wszyscy usiedliśmy przed TV
-yyyy... Sus możemy porozmawiać -zapytał Zayn nerwowo drapiąc się w tył głowy
-nie mamy o czym -odpowiedziała oschle Sus
-owszem mamy -zayn nie wytrzymał i podniósł ton
-dobrze ale tylko 10 minut
OCZAMI SUS
Poszliśmy na górę ja usiałam na łóżku a Malik na fotelu
-No bo Sus ja wtedy w aptece byłem wkurzony na maksa no bo ja ... ja cię kocham i nie mogłem dopuścić do siebie myśli że ty robiłaś TO z kim innym i po prostu nie wytrzymałem. Kocham ciebie i kocham nasze dziecko -powiedział łamiącym się już głosem
-nie! Zayn nie ma nas i naszego dziecka jesteśmy ja i moje dziecko, a ty nie wliczasz się do naszej rodziny nigdy więcej -rozpłakałam się
-Dobra! To teraz spójrz mi w oczy i powiedz że mnie nie kochasz -powiedział
-Ja ... ja nie mogę. Kocham Cię każdego dnia jeszcze mocniej. Ale nie mogę...-Malik nie pomógł mi dokończyć
-niby dla czego -zapytał i zaczął małymi kroczkami zbliżać się do mnie aż w końcu nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku aż zrobiliśmy TO
OCZAMI ADRIANNY TYDZIEŃ POTEM
Tydzień temu dowiedzieliśmy się że Sus i Zayn są znów razem. Nas wszystkich ta wiadomość ucieszyła, ale ja mam dylemat i nie wiem na czym stoję. Z jednej strony z Niall' em chodzimy za rękę i całujemy się ale z drugiej on nigdy nie spytał mnie tak prosto z mostu czy będę jego dziewczyną.
Siedziałam tak z Niall' em i oglądaliśmy TV gdy postanowiłam prosto z mostu spytać się mu czy jesteśmy ze sobą
- Niall mam pytanie czy my jesteśmy ze sobą by tyl...-nie dokończyłam gdyż Niall wpił się w moje usta, wziął mnie na ręce ii... dalej wiecie co się stało XD ...
CDN...
niedziela, 10 marca 2013
♥ 13 ♥
Kaja wyszła a ja poszłam wziąć prysznic (ubrałam się , uczesałam i umalowałam) gotowa zeszłam na dół gdzie czekały na mnie dziewczyny ( Adrianna, Kate, Cara, Kaja ) wyglądały wręcz pięknie.
-To co idziemy ?-zapytałam
-jasne !-powiedzieli wszyscy chórem
Wychodziłam gdy ktoś złapał mnie za rękę i... Zaczął całować. Był to oczywiście Lou
-Louis nie mogę oddychać -wydukałam lekko odpychając od siebie Louisa
-oj tam, oj tam -odpowiedział i znów wpił się w moje usta ale tym razem tylko je musnął
-skąd ja to znam?-zamyśliłam się
-Sus zawsze tak mówiła, to właśnie ona mnie tego nauczyła
Impreza skończyła się dość szybko a potem wszyscy poszliśmy do domu...
3 MIESIĄCE POTEM
Sus odnalazł prywatny agent wynajęty przeze mnie dziewczyny i chłopaków, była ona w Polsce a dokładniej w Luboniu u swojej przyrodniej siostry Evy. Podobno gdy tam była poznała 3 przyjaciół :
Susannę, Filipa i Tatianę,a gdy my dowiedzieliśmy się gdzie jest od razu tam polecieliśmy
oni akurat u niej byli. W tym wszystkim najdziwniejsze było to że Adrianna gdy zobaczyła filipa od razu wybiegła z domu a zaraz za nią wybiegł Niall. Trójka nowo poznanych znajomych byli pozytywnie nastawieni na chłopaków, no może jedynie Susanna prawie zemdlała na ich widok ale to tylko taki mały szczegół. Wracając do Sus gdy ją zobaczyłam aż oczy wyszły mi na wierzch miała już widoczny brzuszek i bardzo dobrą figurę jak na kobietę w ciąży
-A Zayn z wami nie przyjechał?-zapytała lekko speszona
-Zayn nasz śpioch zasnął w limuzynie i chłopcy (czyt. Ochroniarze) musieli go przenosić do Hotelu
-ha ha cały Zayn-lekko się zaśmiała
Cały dzień spędziliśmy na wygłupianiu się i dobrej zabawie pod wieczór ustaliłam że Sus razem z Tatianą, Susanną i Filipem wylatują z nami do Londynu. Byłam zadowolona z tego pomysłu, gdyż wiedziałam że Sus będzie miała jakąś małą "część" Polski u siebie w Londynie .
NASTĘPNY DZIEŃ JESZCZE POLSKA
Rano obudziło mnie delikatne pocałunki składane na moich ustach.Oczywiście był to Louis. Gdy skończył ja tylko się uśmiechnęłam położyłam na plecach i zaczęłam myśleć. Dziś mamy wyjechać do Londynu. Wszystko poszło po mojej myśli i trójka nowo poznanych przyjaciół jedzie z nami do Londynu. Z przemyśleń wyrwał mnie głos Louisa
-Kochanie o czym tak myślisz?-zapytał ciekawski
-o dzisiejszym wyjeździe i ogólnie o wszystkim -lekko się uśmiechnęłam i pocałowałam jego usta
-Kocham Cię -powiedział i także mnie uśmiechnął
-Wiesz to dobrze bo ja wręcz za tobą szaleję i za tym twoim boskim tyłkiem - powiedziałam wchodząc do w-c
-no wiesz ja cały jestem boski -zarechotał się
-ja to wiem ty mój bogu -wybuchnęłam niepohamowanym śmiechem
Poszłam do łazienki, ale jeszcze krzyknęłam do Louisa
-Kocie a my dziś o 11 jedziemy na lotnisko ?-zapytałam pytającym tonem
-tak, a co?-zapytał
-nie tak się pytam bo nie wiem co ubrać -uśmiechnęłam się sama do siebie
-ubierz się swobodzie możesz nawet w dresy bo lot będzie długi -odpowiedział
-ok
Umyta w samym ręczniku wyszłam z ubikacji Loui tylko śmiesznie poruszył brwiami a zaśmiał się a ja przewróciłam oczami wzięłam zestaw i wyszłam z łazienki Louisa już nie było więc uznałam że już pewnie jest na dole więc i ja zeszłam. Na dole przywitałam się z Evą. Rozglądałam się po całym parterze ale nigdzie go nie było postanowiłam że sprawdzę na dworze. Wyszłam a tam Louis kłócący się z kimś zawzięcie
-Co ... na ile?... 6 miesięcy... nie możesz mi tego zrobić... dobra... no, no ale pamiętaj ostatni raz porzuciłem to co najważniejsze dal ciebie ... nara-powiedział zrezygnowany, smutny i no nie wiem... przygnębiony
-kotku co się stało - zapytałam
-nic, nic -uśmiechnął się blado
-jak to nic -podniosłam ton-przecież widzę
-no... no dobra powiem ale przysięgnij że się nie rozpłaczesz nie zerwiesz ze mną ani nic takiego przysięgasz?-zapytał niepewnie
-przysięgam
-no bo... no bo my jedziemy w trasą koncertową
-to co powinieneś się cieszyć pozwiedzasz nowe miejsca kultury to całkiem ciekawe-odpowiedziałam
-no może i tak ale my wyjeżdżamy po jutrze i to na 6 miesięcy -jedna jedyna łza popłynęła po jego policzku
-no ile? 6 miesięcy aż 6 ale ja nie wytrzymam Boże aż 6 miesięcy -rozpłakałam się jak małe dziecko podeszłam do schodów, usiadałam na nich podkuliłam nogi pod klatkę piersiową, a czoło oparłam o kolana ...
-To co idziemy ?-zapytałam
-jasne !-powiedzieli wszyscy chórem
Wychodziłam gdy ktoś złapał mnie za rękę i... Zaczął całować. Był to oczywiście Lou
-Louis nie mogę oddychać -wydukałam lekko odpychając od siebie Louisa
-oj tam, oj tam -odpowiedział i znów wpił się w moje usta ale tym razem tylko je musnął
-skąd ja to znam?-zamyśliłam się
-Sus zawsze tak mówiła, to właśnie ona mnie tego nauczyła
Impreza skończyła się dość szybko a potem wszyscy poszliśmy do domu...
3 MIESIĄCE POTEM
Sus odnalazł prywatny agent wynajęty przeze mnie dziewczyny i chłopaków, była ona w Polsce a dokładniej w Luboniu u swojej przyrodniej siostry Evy. Podobno gdy tam była poznała 3 przyjaciół :
Susannę, Filipa i Tatianę,a gdy my dowiedzieliśmy się gdzie jest od razu tam polecieliśmy
oni akurat u niej byli. W tym wszystkim najdziwniejsze było to że Adrianna gdy zobaczyła filipa od razu wybiegła z domu a zaraz za nią wybiegł Niall. Trójka nowo poznanych znajomych byli pozytywnie nastawieni na chłopaków, no może jedynie Susanna prawie zemdlała na ich widok ale to tylko taki mały szczegół. Wracając do Sus gdy ją zobaczyłam aż oczy wyszły mi na wierzch miała już widoczny brzuszek i bardzo dobrą figurę jak na kobietę w ciąży
-A Zayn z wami nie przyjechał?-zapytała lekko speszona
-Zayn nasz śpioch zasnął w limuzynie i chłopcy (czyt. Ochroniarze) musieli go przenosić do Hotelu
-ha ha cały Zayn-lekko się zaśmiała
Cały dzień spędziliśmy na wygłupianiu się i dobrej zabawie pod wieczór ustaliłam że Sus razem z Tatianą, Susanną i Filipem wylatują z nami do Londynu. Byłam zadowolona z tego pomysłu, gdyż wiedziałam że Sus będzie miała jakąś małą "część" Polski u siebie w Londynie .
NASTĘPNY DZIEŃ JESZCZE POLSKA
Rano obudziło mnie delikatne pocałunki składane na moich ustach.Oczywiście był to Louis. Gdy skończył ja tylko się uśmiechnęłam położyłam na plecach i zaczęłam myśleć. Dziś mamy wyjechać do Londynu. Wszystko poszło po mojej myśli i trójka nowo poznanych przyjaciół jedzie z nami do Londynu. Z przemyśleń wyrwał mnie głos Louisa
-Kochanie o czym tak myślisz?-zapytał ciekawski
-o dzisiejszym wyjeździe i ogólnie o wszystkim -lekko się uśmiechnęłam i pocałowałam jego usta
-Kocham Cię -powiedział i także mnie uśmiechnął
-Wiesz to dobrze bo ja wręcz za tobą szaleję i za tym twoim boskim tyłkiem - powiedziałam wchodząc do w-c
-no wiesz ja cały jestem boski -zarechotał się
-ja to wiem ty mój bogu -wybuchnęłam niepohamowanym śmiechem
Poszłam do łazienki, ale jeszcze krzyknęłam do Louisa
-Kocie a my dziś o 11 jedziemy na lotnisko ?-zapytałam pytającym tonem
-tak, a co?-zapytał
-nie tak się pytam bo nie wiem co ubrać -uśmiechnęłam się sama do siebie
-ubierz się swobodzie możesz nawet w dresy bo lot będzie długi -odpowiedział
-ok
Umyta w samym ręczniku wyszłam z ubikacji Loui tylko śmiesznie poruszył brwiami a zaśmiał się a ja przewróciłam oczami wzięłam zestaw i wyszłam z łazienki Louisa już nie było więc uznałam że już pewnie jest na dole więc i ja zeszłam. Na dole przywitałam się z Evą. Rozglądałam się po całym parterze ale nigdzie go nie było postanowiłam że sprawdzę na dworze. Wyszłam a tam Louis kłócący się z kimś zawzięcie
-Co ... na ile?... 6 miesięcy... nie możesz mi tego zrobić... dobra... no, no ale pamiętaj ostatni raz porzuciłem to co najważniejsze dal ciebie ... nara-powiedział zrezygnowany, smutny i no nie wiem... przygnębiony
-kotku co się stało - zapytałam
-nic, nic -uśmiechnął się blado
-jak to nic -podniosłam ton-przecież widzę
-no... no dobra powiem ale przysięgnij że się nie rozpłaczesz nie zerwiesz ze mną ani nic takiego przysięgasz?-zapytał niepewnie
-przysięgam
-no bo... no bo my jedziemy w trasą koncertową
-to co powinieneś się cieszyć pozwiedzasz nowe miejsca kultury to całkiem ciekawe-odpowiedziałam
-no może i tak ale my wyjeżdżamy po jutrze i to na 6 miesięcy -jedna jedyna łza popłynęła po jego policzku
-no ile? 6 miesięcy aż 6 ale ja nie wytrzymam Boże aż 6 miesięcy -rozpłakałam się jak małe dziecko podeszłam do schodów, usiadałam na nich podkuliłam nogi pod klatkę piersiową, a czoło oparłam o kolana ...
czwartek, 7 marca 2013
♥ 12 ♥
-młoda damo ale już do swojego pokoju -warknęłam i zaciągnęłam ją do pokoju
-cholera jasna puść mnie - krzyknęła i odepchnęła mnie
-pamiętaj o naszej umowie -powiedziałam z podniesionym tonem
-mam w dupie waszą umowę -powiedziała już spokojniej
-tak to posiedzisz sobie w tym pokoju aż dorośniesz do tego by mnie i innych przeprosić - uśmiechnęłam się szyderczo i chciałam już wyjść ale się powstrzymałam
-a i pospiesz się jeśli chcesz iść jeszcze dziś na imprezę -uśmiechnęłam się i wyszłam
2 GODZINY PÓŹNIEJ
Siedziałam w pokoju i wybierałam ciuchy na wieczór. Kaja jeszcze nikogo nie przeprosiła nad czym bardzo ubolewam gdyż fajna z niej dziewczyna, a przykleiła się do Zayna o 5 lat starszego od niej.
Szykowałam się i szykowałam ale Louis zaczął mnie całować po szyi, a ja się nie stawiałam.
Gdy nagle do pokoju wleciała zadowolona Kaja
-Ooo... moja kocha...-nie dokończyła gdyż zauważyła jak ja i Lou się całujemy- to ja nie przeszkadzam
-Nie, nie Kaja nie przeszkadzasz co cię sprowadza do mojego, naszego pokoju?-zapytałam
-chciałam was z całego serca przeprosić -lekko się uśmiechnęła
-oj, no choć już -rozłożyłam ramiona, a ona tak po prostu podbiegła wtuliła się we mnie i rozpłakała się- no już nie płacz nie płacz
-a i obiecuję że już nigdy nic nie przeskrobię - jeszcze bardziej się we mnie wtuliła
-ok koniec już tych czułości idziemy się szykować -wrzasnęłam...
CDN...
Hej kochani sorka że rozdziały takie krótkie ale KTOŚ mnie ciągle pospiesza :D
-cholera jasna puść mnie - krzyknęła i odepchnęła mnie
-pamiętaj o naszej umowie -powiedziałam z podniesionym tonem
-mam w dupie waszą umowę -powiedziała już spokojniej
-tak to posiedzisz sobie w tym pokoju aż dorośniesz do tego by mnie i innych przeprosić - uśmiechnęłam się szyderczo i chciałam już wyjść ale się powstrzymałam
-a i pospiesz się jeśli chcesz iść jeszcze dziś na imprezę -uśmiechnęłam się i wyszłam
2 GODZINY PÓŹNIEJ
Siedziałam w pokoju i wybierałam ciuchy na wieczór. Kaja jeszcze nikogo nie przeprosiła nad czym bardzo ubolewam gdyż fajna z niej dziewczyna, a przykleiła się do Zayna o 5 lat starszego od niej.
Szykowałam się i szykowałam ale Louis zaczął mnie całować po szyi, a ja się nie stawiałam.
Gdy nagle do pokoju wleciała zadowolona Kaja
-Ooo... moja kocha...-nie dokończyła gdyż zauważyła jak ja i Lou się całujemy- to ja nie przeszkadzam
-Nie, nie Kaja nie przeszkadzasz co cię sprowadza do mojego, naszego pokoju?-zapytałam
-chciałam was z całego serca przeprosić -lekko się uśmiechnęła
-oj, no choć już -rozłożyłam ramiona, a ona tak po prostu podbiegła wtuliła się we mnie i rozpłakała się- no już nie płacz nie płacz
-a i obiecuję że już nigdy nic nie przeskrobię - jeszcze bardziej się we mnie wtuliła
-ok koniec już tych czułości idziemy się szykować -wrzasnęłam...
CDN...
Hej kochani sorka że rozdziały takie krótkie ale KTOŚ mnie ciągle pospiesza :D
środa, 6 marca 2013
♥ 11 ♥
-Kaja wyrażaj się... a tak chłopaki to jest Carolina a to jej "kochana" siostrunia Kaja- powiedziałam robiąc cudzysłów w powietrzu
-Hi!- zawołali chłopaki i Kate
Cały dzień przesiedzieliśmy w salonie rozmawiając, śmiejąc się i oglądając filmy poszliśmy spać o 2:45 troszkę się zasiedzieliśmy ale już na następny dzień mieliśmy zacząć szukać Sus
OCZAMI SUS
Wyjechałam do Polski tam ciągnęło tam było moje miejsce. Kiedyś byłam tu rok z mamę odwiedzałam tu przyszywaną siostrę bo tata ponownie się ożenił i nas olał, ale z Evą (Eva ma 25 lat i męża Ksawerego) bo tak miała na imię zawsze miałam dobre kontakty. To ona przez te pół roku próbowała mnie pocieszać wiedziała co czuję bo mój "kochany" ojczulek jak i jej po 12 latach zostawił ją i panią Elizę (mamę Evy) przeprowadził się do Włoch a po 2 miesiącach zginą potrącony przez auto. Ale mama wspominała mi że tam znalazł sobie dziunię, a ta kobieta gdy on zginął była w 12 tygodniu ciąży a parę miesięcy potem nie wytrzymała i podcięła sobie żyły. Tak mój ojciec namącił w życiu wielu rodzin. Myślałam tak i myślałam ale po chwili usłyszałam
- Pasażerowie lotu do Polski proszeni do odprawy
-to zaczynamy nowe życie - powiedziałam po cichu
OCZAMI ZAYNA
Ja psychicznie nie wytrzymuję Sus wyjechała przez moją głupotę po co ja na nią nakrzyczałem? Po co?
-Zayn przec całą noc jesteś jakiś taki... nieobecny -zapytała z troską Kate
-Ja... ja po prostu ja tęsknię za Sus a ona ona nie rozumie że ja... ją kocham... ona tego po prostu nie rozumie. I wyjechała tak bez pożegnania - rozpłakałem się jak dziecko a Kate podeszła tylko do mnie i przytuliła mnie. Ale niestety te zajście widział Liam który bez namyślenia wybiegł z pokoju a zaraz za nim wybiegła Kate. Czułem się cholernie źle. Najpierw zepsułem swój niedoszły związek, a teraz zniszczyłem jeszcze cudzy związek. Jestem do niczego tak, tak właśnie ja ZAYN MALIK jestem do niczego. Z rozmyśleń wyciągnęła mnie Vaera
-Zayn nie możesz się zadręczać do końca życia- powiedziała ze współczuciem
-Ale ja tak dłużej nie mogę... Sus cierpi i to przeze mnie jestem najgłupszym człowiekiem na ziemi - rozpłakałem się
-oj... nie mów tak... nie jesteś jesteś opiekuńczym, wrażliwym i na pewno przystojnym chłopakiem - uśmiechnęła się
-oj no wiem że jestem przystojny-zaśmiałem się
-ok choć ty mój Narcyzi- zarechotałem się lekko
OCZAMI VERY
Zeszliśmy na dół gdzie Kaja od razu podbiegła do Malika i zaczęła się do niego łasić
-yyyy... Kaja co ty robisz?-zapytał zdezorientowany Zayn gdy Kaja próbowała go pocałować
-Kaja ale już do pokoju i wyjdziesz z tam tond gdy wszystko przemyślisz !!-ostro się wkurzyłam
-Ble, ble, ble - Kaja tylko powtarzała te słowa teatralnie robiąc dzióbki z palców...
CDN...
No hej kochani i jak tam rozdział 11 mam nadzieje że pasuje.
Proszę jeszcze raz komentujcie ♥
-Hi!- zawołali chłopaki i Kate
Cały dzień przesiedzieliśmy w salonie rozmawiając, śmiejąc się i oglądając filmy poszliśmy spać o 2:45 troszkę się zasiedzieliśmy ale już na następny dzień mieliśmy zacząć szukać Sus
OCZAMI SUS
Wyjechałam do Polski tam ciągnęło tam było moje miejsce. Kiedyś byłam tu rok z mamę odwiedzałam tu przyszywaną siostrę bo tata ponownie się ożenił i nas olał, ale z Evą (Eva ma 25 lat i męża Ksawerego) bo tak miała na imię zawsze miałam dobre kontakty. To ona przez te pół roku próbowała mnie pocieszać wiedziała co czuję bo mój "kochany" ojczulek jak i jej po 12 latach zostawił ją i panią Elizę (mamę Evy) przeprowadził się do Włoch a po 2 miesiącach zginą potrącony przez auto. Ale mama wspominała mi że tam znalazł sobie dziunię, a ta kobieta gdy on zginął była w 12 tygodniu ciąży a parę miesięcy potem nie wytrzymała i podcięła sobie żyły. Tak mój ojciec namącił w życiu wielu rodzin. Myślałam tak i myślałam ale po chwili usłyszałam
- Pasażerowie lotu do Polski proszeni do odprawy
-to zaczynamy nowe życie - powiedziałam po cichu
OCZAMI ZAYNA
Ja psychicznie nie wytrzymuję Sus wyjechała przez moją głupotę po co ja na nią nakrzyczałem? Po co?
-Zayn przec całą noc jesteś jakiś taki... nieobecny -zapytała z troską Kate
-Ja... ja po prostu ja tęsknię za Sus a ona ona nie rozumie że ja... ją kocham... ona tego po prostu nie rozumie. I wyjechała tak bez pożegnania - rozpłakałem się jak dziecko a Kate podeszła tylko do mnie i przytuliła mnie. Ale niestety te zajście widział Liam który bez namyślenia wybiegł z pokoju a zaraz za nim wybiegła Kate. Czułem się cholernie źle. Najpierw zepsułem swój niedoszły związek, a teraz zniszczyłem jeszcze cudzy związek. Jestem do niczego tak, tak właśnie ja ZAYN MALIK jestem do niczego. Z rozmyśleń wyciągnęła mnie Vaera
-Zayn nie możesz się zadręczać do końca życia- powiedziała ze współczuciem
-Ale ja tak dłużej nie mogę... Sus cierpi i to przeze mnie jestem najgłupszym człowiekiem na ziemi - rozpłakałem się
-oj... nie mów tak... nie jesteś jesteś opiekuńczym, wrażliwym i na pewno przystojnym chłopakiem - uśmiechnęła się
-oj no wiem że jestem przystojny-zaśmiałem się
-ok choć ty mój Narcyzi- zarechotałem się lekko
OCZAMI VERY
Zeszliśmy na dół gdzie Kaja od razu podbiegła do Malika i zaczęła się do niego łasić
-yyyy... Kaja co ty robisz?-zapytał zdezorientowany Zayn gdy Kaja próbowała go pocałować
-Kaja ale już do pokoju i wyjdziesz z tam tond gdy wszystko przemyślisz !!-ostro się wkurzyłam
-Ble, ble, ble - Kaja tylko powtarzała te słowa teatralnie robiąc dzióbki z palców...
CDN...
No hej kochani i jak tam rozdział 11 mam nadzieje że pasuje.
Proszę jeszcze raz komentujcie ♥
sobota, 2 marca 2013
informacja
Więc tak w następnym rozdziale postaram się linki jakoś wyróżniać ale na razie musicie zadowolić się tym.
No wiecie skleroza nie boli ha ha ha !
Ale tak na serio to dodawajcie komentarze do rozdziałów bo nie wiem czy piszę to sama do siebie czy dla was.
Więc kotki dodałam te informacje z dwóch spraw które widzicie powyżej i myślę że ja dostosuje się do tej pierwszej, a wy do drugiej :D
No wiecie skleroza nie boli ha ha ha !
Ale tak na serio to dodawajcie komentarze do rozdziałów bo nie wiem czy piszę to sama do siebie czy dla was.
Więc kotki dodałam te informacje z dwóch spraw które widzicie powyżej i myślę że ja dostosuje się do tej pierwszej, a wy do drugiej :D
♥ 10 ♥
Przeczytaj to na dole !!!!!!!!
Następnego dnia we wtorek zadzwoniła do mnie Carolina zapytała czy może przyjechać jeszcze dziś bo ostro pokłóciła się z Mamą. Ja oczywiście się zgodziłam, ale miałam wątpliwości co do Kai gdyż nie wiedziałam co wywinie ale w razie co zawsze jest strych albo pogrożę jej zabraniem kosmetyków ha ha ha ona wtedy chyba mnie zabiła.
Więc tak Carolina miała przyjechać w środę o 6 więc tak też się obudziłam ale obiecałam Adzie że obydwie pojedziemy po nią więc także obudziłam Adę.
Potem poszłam do siebie do pokoju wzięłam zimny prysznic nie mocząc włosów, a że na dworze rano w Londynie jest niezbyt ciepło ubrałam się i zeszłam na dół gdzie już stała ubrana naprawdę co jak co ale ta dziewczyna naprawdę umie się ubrać. Więc pojechałyśmy moim cudeńkiem na lotnisko gdzie czekały już Cara i nasza mała złośnica Kaja która już na wstępie zaczęła drzeć się na całe lotnisko
-Jasna cholera Carolina zobacz nasze księżniczki raczyły się zjawić -wrzasnęła
-Kaja po pierwsze piałyście być o 6 więc tak też przyjechałyśmy po drugie jak ty do jasnej cholery jesteś ubrana zaraz idziemy do w-c i się przebierzesz bo tak na pewno nie pojedziesz do naszego domu gdyż mamy gości, a i pytanie do ciebie Carolina jak ty z nią wytrzymujesz ?-zapytałam nieźle wkurzona
-Jakoś się przyzwyczaiłam
-A i jeszcze jedno ty tu przyjechałaś na okres próbny na miesiąc ale jak w ten miesiąc coś większego przeskrobiesz to żegnaj Londynie - pomachałam teatralnie ręką i słodko się uśmiechnęłam na co Ada i Carolina lekko i prawie bezgłośnie zachichotały a Kaja stała aż czerwona ze złości choć podejrzewam że to może być jej makijaż XD
Dojechaliśmy do domu gdzie Louis siedział przed TV z Liamem, Harrym i wcinał marchewki, a Niall siedział z Kate w kuchni i chyba coś pichcili
-Ludzie jesteśmy -wydarła się Ada i jak na zawołanie wszyscy się zbiegli
-dziewczyny przedstawiam wam Luisa, Nialla, Liama, Harrego, Kate i Zay... zaraz zaraz gdzie jest Zayn ?-wymieniałam wszystkich pokazując delikatnym ruchem ręki, ale gdy chciałam wymienić Zayna jego nie było
-Od wczoraj nie wychodzi z pokoju zamknął się w sobie - powiedział ze smutną a zarazem bezradną miną Liam
-O jasna cholera to 4/5 1D -wrzasnęła na całe gardło Kaja która dopiero teraz uświadomiła sobie kim są chłopaki ...
Hej Kochni!
Więc zapomniałam dodać na początku obrazki domów itd... więc dodaje teraz
Dom
Salon
kuchnia
Pokój Very
Pokój Ady
Pokój gościnny 1
Pokój gościnny 2
Następnego dnia we wtorek zadzwoniła do mnie Carolina zapytała czy może przyjechać jeszcze dziś bo ostro pokłóciła się z Mamą. Ja oczywiście się zgodziłam, ale miałam wątpliwości co do Kai gdyż nie wiedziałam co wywinie ale w razie co zawsze jest strych albo pogrożę jej zabraniem kosmetyków ha ha ha ona wtedy chyba mnie zabiła.
Więc tak Carolina miała przyjechać w środę o 6 więc tak też się obudziłam ale obiecałam Adzie że obydwie pojedziemy po nią więc także obudziłam Adę.
Potem poszłam do siebie do pokoju wzięłam zimny prysznic nie mocząc włosów, a że na dworze rano w Londynie jest niezbyt ciepło ubrałam się i zeszłam na dół gdzie już stała ubrana naprawdę co jak co ale ta dziewczyna naprawdę umie się ubrać. Więc pojechałyśmy moim cudeńkiem na lotnisko gdzie czekały już Cara i nasza mała złośnica Kaja która już na wstępie zaczęła drzeć się na całe lotnisko
-Jasna cholera Carolina zobacz nasze księżniczki raczyły się zjawić -wrzasnęła
-Kaja po pierwsze piałyście być o 6 więc tak też przyjechałyśmy po drugie jak ty do jasnej cholery jesteś ubrana zaraz idziemy do w-c i się przebierzesz bo tak na pewno nie pojedziesz do naszego domu gdyż mamy gości, a i pytanie do ciebie Carolina jak ty z nią wytrzymujesz ?-zapytałam nieźle wkurzona
-Jakoś się przyzwyczaiłam
-A i jeszcze jedno ty tu przyjechałaś na okres próbny na miesiąc ale jak w ten miesiąc coś większego przeskrobiesz to żegnaj Londynie - pomachałam teatralnie ręką i słodko się uśmiechnęłam na co Ada i Carolina lekko i prawie bezgłośnie zachichotały a Kaja stała aż czerwona ze złości choć podejrzewam że to może być jej makijaż XD
Dojechaliśmy do domu gdzie Louis siedział przed TV z Liamem, Harrym i wcinał marchewki, a Niall siedział z Kate w kuchni i chyba coś pichcili
-Ludzie jesteśmy -wydarła się Ada i jak na zawołanie wszyscy się zbiegli
-dziewczyny przedstawiam wam Luisa, Nialla, Liama, Harrego, Kate i Zay... zaraz zaraz gdzie jest Zayn ?-wymieniałam wszystkich pokazując delikatnym ruchem ręki, ale gdy chciałam wymienić Zayna jego nie było
-Od wczoraj nie wychodzi z pokoju zamknął się w sobie - powiedział ze smutną a zarazem bezradną miną Liam
-O jasna cholera to 4/5 1D -wrzasnęła na całe gardło Kaja która dopiero teraz uświadomiła sobie kim są chłopaki ...
Hej Kochni!
Więc zapomniałam dodać na początku obrazki domów itd... więc dodaje teraz
Dom
Salon
kuchnia
Pokój Very
Pokój Ady
Pokój gościnny 1
Pokój gościnny 2
piątek, 1 marca 2013
♥ 9 ♥
OCZAMI VERY
Z Louisem do domu poszliśmy piechotą. Gdy doszliśmy ja postanowiłam iść się odświeżyć, wzięłam gorący prysznic umyłam włosy i już miałam sięgać po ubrania gdy przypomniałam sobie że zapomniałam ich wziąć. Po cichu wyszłam z łazienki myśląc że Louis przesypia wczorajszą bibę, ale nie on siedział i przyglądał mi się z zadowoleniem
-Louis zaczynam się ciebie bać- powiedziałam lekko speszona
-Czemu? Ja tylko przyglądam się mojemu skarbowi-odp. wesoły
-Owwww... słodki jesteś Kocie-pocałowałam go namiętnie po czym wzięłam zestaw, włosy związałam w wysokiego kucyka. Wyszłam z łazienki no co Louis zrobił smutną minkę
-Nie podoba ci się ?
-Podoba, podoba ale myślałem że jeszcze raz wyjdziesz w samym ręczniku-posmutniał
-Oj Lou, Lou -na polepszenie humoru dałam mu słodkiego całusa w usta, a taki sobie Lou zaczął podciągać mi bluzkę na co ja chciałam się z nim trochę podroczyć zdjęłam jego ręce z moich bioder i powiedziałam
-Lou, to dokończymy wieczorem
-Ale ja nie wytrzymam -zajęczał
-Oj wytrzymasz, wytrzymasz-uśmiechnęłam się lekko
-Grry... No ok
Zeszliśmy na duł gdzie siedziała już Adrianna i Kate i chłopaków, ale zaraz zaraz gdzie się podział Zayn i Sus może poszli się przejść. Myślałam tak gdy nagle dostałam sms od Sus jej treść brzmiała tak
" Vera przepraszam cię bo pewnie w tej chwili popsuję ci wakacje ale wyjeżdżam, nie pytaj gdzie bo i tak nie powiem tak będzie lepiej po prostu nie umiem żyć na tym zwariowanym świecie gdzie nic do słowie nic nie jest jak z bajki. Myślałam że jak poznałam Zayna moja "bajka" się zacznie ale nie niestety nie to dopiero początek tego "piekła" zwanego życiem ale cóż poradzić Pamiętaj zawszę będę was kochać i nie zapomnę o was wasza Sus"
Po przeczytaniu tego rozryczała się jak małe dziecko Louis podbiegł do mnie i przytulił mnie pytał o nic ale i tak nie poprawił mi humoru
-Verka co się stało -zapytała zdenerwowana Adrianna
-Sus ... ona ... ona wyjechała... myślę że ma to związek z ... ZAYNEM -powiedziałam wciąż będąc w objęciach Louisa i także wciąż łkając
-Jak to "wyjechała" -zapytała przerażona Kate gwałtownie podnosząc się z kolan Liama
-no tak przeczytaj-podałam jej telefon
Po jakiś godzinach doszliśmy do wniosku że trzeba poszukać Zayna on nam wszystko opowie.
Wszyscy się ubraliśmy cieplej (Ja, Ada, Kate ) chłopacy ubrali tylko cieplejsze bluzy.
W parku postanowiliśmy się rozdzielić Harry, ja i Louis poszliśmy w stronę Tokio High (centrum handlowe wymyśliłam se je) Ada i Niall w stronę London Eye Kate i Liam szli w stronę supermarketu.
Gdy ja, Lou i Harry byliśmy w parku w oddali na ławce zobaczyliśmy Zayna całego nietrzeźwego z nogami pod brodą kiwającego się raz w przód raz w tył.
Szybko do niego podbiegłam i zobaczyłam ze także ĆPAŁ
-Zayn ty cioto co ty ze sobą zrobiłeś ?-zapytałam przestraszona
-to co uważałem za słuszne -powiedział ledwie słyszalne
-Zayn stary nie mów że ty znowu zacząłeś ćpać -zapytał Loui
-Kurwa zostawcie chcę być sam -powiedział wyraźnie wściekły
Wzięłam chłopaków na bok i powiedziałam żeby poinformowali resztę że znaleźliśmy naszą zgubę, a ja w tym czasie dogadam się z Malikiem.
-Zayn co się stało wtedy na imprezie ?-zapytałam niepewnie
-ja ... ja chyba ... ja chyba zrobiłem TO z Sus ona... ona je... ona jest w ... ciąży -ostatnie trzy słowa wypowiedział tak jak by ciszej
-Jak to "w ciąży" -zapytałam z nie dowierzaniem w głosie
-tak jest w ciąży i to ze mną a ja kołek taki wykrzyczałem jej prosto w twarz z kim się przestała -powiedział i łzy pociekły mu po policzkach. Zrobiło mi się mu żal więc podjęłam wyzwanie i pomogłam mu znaleźć Sus ...
CDN...
Hej kotki przepraszam że rozdziały dodaję tak późno ale wieczorem mam wenę buziaki wasza Vera ♥
Z Louisem do domu poszliśmy piechotą. Gdy doszliśmy ja postanowiłam iść się odświeżyć, wzięłam gorący prysznic umyłam włosy i już miałam sięgać po ubrania gdy przypomniałam sobie że zapomniałam ich wziąć. Po cichu wyszłam z łazienki myśląc że Louis przesypia wczorajszą bibę, ale nie on siedział i przyglądał mi się z zadowoleniem
-Louis zaczynam się ciebie bać- powiedziałam lekko speszona
-Czemu? Ja tylko przyglądam się mojemu skarbowi-odp. wesoły
-Owwww... słodki jesteś Kocie-pocałowałam go namiętnie po czym wzięłam zestaw, włosy związałam w wysokiego kucyka. Wyszłam z łazienki no co Louis zrobił smutną minkę
-Nie podoba ci się ?
-Podoba, podoba ale myślałem że jeszcze raz wyjdziesz w samym ręczniku-posmutniał
-Oj Lou, Lou -na polepszenie humoru dałam mu słodkiego całusa w usta, a taki sobie Lou zaczął podciągać mi bluzkę na co ja chciałam się z nim trochę podroczyć zdjęłam jego ręce z moich bioder i powiedziałam
-Lou, to dokończymy wieczorem
-Ale ja nie wytrzymam -zajęczał
-Oj wytrzymasz, wytrzymasz-uśmiechnęłam się lekko
-Grry... No ok
Zeszliśmy na duł gdzie siedziała już Adrianna i Kate i chłopaków, ale zaraz zaraz gdzie się podział Zayn i Sus może poszli się przejść. Myślałam tak gdy nagle dostałam sms od Sus jej treść brzmiała tak
" Vera przepraszam cię bo pewnie w tej chwili popsuję ci wakacje ale wyjeżdżam, nie pytaj gdzie bo i tak nie powiem tak będzie lepiej po prostu nie umiem żyć na tym zwariowanym świecie gdzie nic do słowie nic nie jest jak z bajki. Myślałam że jak poznałam Zayna moja "bajka" się zacznie ale nie niestety nie to dopiero początek tego "piekła" zwanego życiem ale cóż poradzić Pamiętaj zawszę będę was kochać i nie zapomnę o was wasza Sus"
Po przeczytaniu tego rozryczała się jak małe dziecko Louis podbiegł do mnie i przytulił mnie pytał o nic ale i tak nie poprawił mi humoru
-Verka co się stało -zapytała zdenerwowana Adrianna
-Sus ... ona ... ona wyjechała... myślę że ma to związek z ... ZAYNEM -powiedziałam wciąż będąc w objęciach Louisa i także wciąż łkając
-Jak to "wyjechała" -zapytała przerażona Kate gwałtownie podnosząc się z kolan Liama
-no tak przeczytaj-podałam jej telefon
Po jakiś godzinach doszliśmy do wniosku że trzeba poszukać Zayna on nam wszystko opowie.
Wszyscy się ubraliśmy cieplej (Ja, Ada, Kate ) chłopacy ubrali tylko cieplejsze bluzy.
W parku postanowiliśmy się rozdzielić Harry, ja i Louis poszliśmy w stronę Tokio High (centrum handlowe wymyśliłam se je) Ada i Niall w stronę London Eye Kate i Liam szli w stronę supermarketu.
Gdy ja, Lou i Harry byliśmy w parku w oddali na ławce zobaczyliśmy Zayna całego nietrzeźwego z nogami pod brodą kiwającego się raz w przód raz w tył.
Szybko do niego podbiegłam i zobaczyłam ze także ĆPAŁ
-Zayn ty cioto co ty ze sobą zrobiłeś ?-zapytałam przestraszona
-to co uważałem za słuszne -powiedział ledwie słyszalne
-Zayn stary nie mów że ty znowu zacząłeś ćpać -zapytał Loui
-Kurwa zostawcie chcę być sam -powiedział wyraźnie wściekły
Wzięłam chłopaków na bok i powiedziałam żeby poinformowali resztę że znaleźliśmy naszą zgubę, a ja w tym czasie dogadam się z Malikiem.
-Zayn co się stało wtedy na imprezie ?-zapytałam niepewnie
-ja ... ja chyba ... ja chyba zrobiłem TO z Sus ona... ona je... ona jest w ... ciąży -ostatnie trzy słowa wypowiedział tak jak by ciszej
-Jak to "w ciąży" -zapytałam z nie dowierzaniem w głosie
-tak jest w ciąży i to ze mną a ja kołek taki wykrzyczałem jej prosto w twarz z kim się przestała -powiedział i łzy pociekły mu po policzkach. Zrobiło mi się mu żal więc podjęłam wyzwanie i pomogłam mu znaleźć Sus ...
CDN...
Hej kotki przepraszam że rozdziały dodaję tak późno ale wieczorem mam wenę buziaki wasza Vera ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)